Między nami Jaskiniowcami już tak jest. Kto ma głupszy pysk i większą maczugę ten dochrapie się wysokiego stanowiska. I nie ważne czy go ludzie naszego pierwotnego państwa szanują, czy z niego kpią, czy też go nienawidzą. Czasem jakiś mały podrzutek, karzeł, czy też, jak to się na Śląsku pięknie mówi, podciep chce zawładnąć naszym jaskiniowym krajem. I to też, jak się okazało, jest możliwe!
No bo My, Jaskiniowcy nie lubimy mądrych. Po co nam postęp? Wszystko co nowe niszczy naszą TRADYCJĘ, czyli nasze państwo Jaskiniowe! Nie wolno przejść do epoki brązu czy żelaza! W naszym kraju nie przewiduje się Einsteinów czy Koperników! Limit geniuszy w naszym kraju już został wyczerpany!
Szanowni Jaskiniowcy!
Należy nie mieć matury, albo być tak zwanym upośledzonym umysłowo, to wtedy można rządzić naszym krajem Jaskiniowym ! Wszelkie oznaki myślenia są tępione z całą surowością i nasze tajne jaskiniowe służby będą za to wsadzać do więzień! Oczywiście kamiennych! Niech żyje wstecznictwo umysłowe i jego graniczny przypadek głupota! Oto szyld na nasze zakłady pracy w naszym Jaskiniowym kraju.
Prosimy jako władcy pamiętać, że im więcej zbudujemy, tym szybszy będzie postęp. Zatem należy tak budować, by wszystko się szybko waliło. A jeśli się nie zawali, to przyjdzie Andrew Flintstone i swą wielką przywódczą maczugą rozwali, rozpieprzy, rozmiele i rozkopie! A maczugę ma wielką, o czym świadczy jego wybitnie jaskiniowa postura i twarzyczka.
Dlatego drodzy rodacy nie bądźcie mądrzy! Wybierzcie znowu tych najgłupszych, najdurniejszych i najbardziej jaskiniowych. Inna ewentualność, to opóźnieni umysłowo lub jakieś zwyrodniałe, kangurowate postaci czyli pozostałość po ssakach z tak zwanych torbaczy. Mają co prawda przykrótkie ręce, ale dobrze się boksują i potrafią nieźle narozrabiać wokoło. I zaraz dla nich zrobi się miejsce na przewodnika stada Jaskiniowców!
Jeszcze raz namawiam: nie wybierajcie mądrych, bo Jaskiniowcy przeskoczą w rozwoju Angelę Merkel i jej kraj! I co my wtedy zrobimy? Na kogo zrzucimy jakiekolwiek niepowodzenie?
A tak, to mamy przynajmniej platformę, na którą zawsze można zrzucić wszelkie nasze niepowodzenia... Platforma jest duża, więc pomieści ich jeszcze mnóstwo. Gdy już jako Jaskiniowcy zniszczymy platformę, bo przecież z głupoty niszczymy wszystko, to wtedy może upadną rządy głupków, bo nie będzie na kogo zrzucać niepowodzeń. Ale czy do tego czasu nasz Jaskiniowy kraj pod przewodnictwem karłów, Flintstonów, wodogłowia i podciepów z głupoty nie przestanie istnieć?
Walczymy o zmiany, czy dalej wybieramy władze po "wielkości maczugi"?


Komentarze
Pokaż komentarze