Grzegorz Duda Grzegorz Duda
29
BLOG

Po wyborach obstrukcji ciąg dalszy?

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 0
        W tej chwili trudno o jakąkolwiek koalicję w parlamencie. Ale czy po wyborach będzie inaczej? Wydaje się, że obstrukcji nie będzie końca... Dlaczego tak sadzę? Bo znowu żadna partia polityczna nie wygra wyborów tak znacząco, by rządzić w pojedynkę czyli mieć większość w Sejmie RP.
        Jest to zatem powód do tego, by podejrzewać tragedię w Polsce po zbliżających się wyborach.
Przypuśćmy, że wygrywa PiS:
-  PO, LiS, LiD wypinają  na PiS 4 litery i polka zaczyna się od początku.
Przypuśćmy, że wygrywa PO:
- PO wypina 4 litery na PiS, LiD i LiS i polka zaczyna się od początku.
"Widzę ciemność!"- jak mówił Maksymilian Paradys w filmie "Seksmisja". 
    Niestety w chwili obecnej żadna, ale to żadna partia nie wygrywa w sondażach tak, by mogła po wyborach rządzić samodzielnie i tak też z wielkim prawdopodobieństwem będzie w rzeczywistości. Przeciąganie jeden procent wyborców ze strony na stronę niczego nie da i kręcimy się dalej jak dziecięcy bąk. Sytuacja powróci jak bumerang.
       Jeżeli miałoby się coś zmienić, to jakaś nowa partia polityczna albo ruch społeczny na kształt "Solidarności" z 1980 roku musiałby porwać za sobą około 60% tych Polaków, którzy nie głosowali w 2005 roku. Na razie nie widać takiego ruchu społecznego na horyzoncie... I to jest zarówno dobre jak i złe jednocześnie. Dobre, bo rewolucja najczęściej pożera swoje dzieci, a złe, bo nie widać możliwości zmian. 
      I tu chyba będziemy wszyscy zgodni. Nie dam jednak za to głowy, bo gdzie dwóch Polaków - tam trzy zdania:-) 
        Problem zatem nie w tym, by teraz kłócić się i wytykać cudze błędy, mniejsze pomyłki czy wielkie wpadki. Problem jest głębiej niż się wydaje. Należałoby Polaków w tej chwili godzić, a nie dzielić. Należałoby powiedzieć co zrobiono dobrze i jak iść dalej. Wytykanie błędów przyniesie więcej szkody niż pożytku. Wygra to ugrupowanie, które postawi na zgodę narodową, ale nie może tego robić byle jak. Trzeba to robić barwnie, gdyż każda bezpostaciowość i nijakość jest źle odbierana. Najlepszym sposobem na idiotyczny atak jest pochwała. Budzi ona wstyd u atakującego i niechęć elektoratu do krzykaczy i pałających nienawiścią.
      Które ugrupowanie zrozumie tę zasadę - wygra wybory w cuglach. Zmęczony naród chce spokoju, rzetelności oraz programu łączącego społeczeństwo, a nie propagandy krzykaczy i wzajemnego obrzucania się błotem. 
 

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka