Grzegorz Duda Grzegorz Duda
37
BLOG

Czy Ryszard Kalisz nie ma czasem racji?

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 13

Nikt nie chce słuchać tego, co mówi poseł Ryszard Kalisz. On namawia jedynie nas wszystkich, byśmy miast ględzić i kręcić się w kółko przeczytali  art. 19.1 i 19.2 Ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.

"[...]

Art. 19. 1. W sprawach o przestępstwa określone w art. 17 ust. 1, czynności operacyjno-rozpoznawcze zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej.
2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.
[...]"
 
Analizując ustęp 2. artykułu 19. dochodzimy do wniosku, że szef CBA nie miał prawa informować nikogo oprócz Prokuratora Generalnego czyli Zbigniewa Ziobry.
Wszyscy inni, którzy  zostali poinformowani o takiej akcji CBA byli poinformowani nieformalnie. Dokonał tego zatem albo szef CBA Mariusz Kamiński albo Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
 
Każde następujące po sobie dalsze działania są zatem bez żadnej podstawy prawnej i niestety winą należy obarczyć Zbigniewa Ziobrę. Całe zamieszanie wynikłe po źle przygotowanej  akcji CBA, która nota bene złamała prawo fałszując podpisy, pieczęcie itd, jest szukaniem kozła ofiarnego.
Skoro ktoś z CBA lub Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro chlapał na lewo i prawo o akcji, to należy ich pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Należy również pociągnąć do odpowiedzialności karnej Prokuratora Generalnego za to, że pozwolił łamać prawo, kiedy fałszowano podpisy, pieczęcie itp.
 
I to co mówi w tej sprawie Janusz Kaczmarek czy jego odmowa składania zeznań nie ma tu teraz żadnego znaczenia. Prawo jest jedno, a logika podpowiada kto mógł chlapnąć o akcji.
Skoro Prokurator Generalny nie miał prawa informować nikogo, to jakim cudem wiedziało o akcji tyle osób?
Ktoś, komu Pan Zbigniew Ziobro dał informację o akcji nie musi tego utrzymywać w tajemnicy i robi się z tego tajemnica poliszynela.
 
Ale może dobrze, że wszystko idzie tym torem, bo potem dziś zatrzymywani i przesłuchiwani wystąpią o odszkodowania od Zbigniewa Ziobry i popłynie nie tylko politycznie ale i finansowo.
 
Prawo ma być logiczne, bo inaczej nie będzie skuteczne. Jeśli natomiast coś dzieje się wbrew logice, to znaczy, że ktoś naciąga prawo. I tak dzieje się teraz za przyczyną krętacza Zbigniewa Ziobro, który na pokaz zrobił kilka afer. I to on jest głównym aferzystą RP. 
Logiczne myślenie do tego prowadzi. 

 

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka