Nikt nie chce słuchać tego, co mówi poseł Ryszard Kalisz. On namawia jedynie nas wszystkich, byśmy miast ględzić i kręcić się w kółko przeczytali art. 19.1 i 19.2 Ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym.
"[...]
Art. 19. 1. W sprawach o przestępstwa określone w art. 17 ust. 1, czynności operacyjno-rozpoznawcze zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej.
2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.
[...]"
Analizując ustęp 2. artykułu 19. dochodzimy do wniosku, że szef CBA nie miał prawa informować nikogo oprócz Prokuratora Generalnego czyli Zbigniewa Ziobry.
Wszyscy inni, którzy zostali poinformowani o takiej akcji CBA byli poinformowani nieformalnie. Dokonał tego zatem albo szef CBA Mariusz Kamiński albo Prokurator Generalny i Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
Każde następujące po sobie dalsze działania są zatem bez żadnej podstawy prawnej i niestety winą należy obarczyć Zbigniewa Ziobrę. Całe zamieszanie wynikłe po źle przygotowanej akcji CBA, która nota bene złamała prawo fałszując podpisy, pieczęcie itd, jest szukaniem kozła ofiarnego.
Skoro ktoś z CBA lub Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro chlapał na lewo i prawo o akcji, to należy ich pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Należy również pociągnąć do odpowiedzialności karnej Prokuratora Generalnego za to, że pozwolił łamać prawo, kiedy fałszowano podpisy, pieczęcie itp.
I to co mówi w tej sprawie Janusz Kaczmarek czy jego odmowa składania zeznań nie ma tu teraz żadnego znaczenia. Prawo jest jedno, a logika podpowiada kto mógł chlapnąć o akcji.
Skoro Prokurator Generalny nie miał prawa informować nikogo, to jakim cudem wiedziało o akcji tyle osób?
Ktoś, komu Pan Zbigniew Ziobro dał informację o akcji nie musi tego utrzymywać w tajemnicy i robi się z tego tajemnica poliszynela.
Ale może dobrze, że wszystko idzie tym torem, bo potem dziś zatrzymywani i przesłuchiwani wystąpią o odszkodowania od Zbigniewa Ziobry i popłynie nie tylko politycznie ale i finansowo.
Prawo ma być logiczne, bo inaczej nie będzie skuteczne. Jeśli natomiast coś dzieje się wbrew logice, to znaczy, że ktoś naciąga prawo. I tak dzieje się teraz za przyczyną krętacza Zbigniewa Ziobro, który na pokaz zrobił kilka afer. I to on jest głównym aferzystą RP.
Logiczne myślenie do tego prowadzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)