Bełkot wkrada się wszędzie. Jest w radiu i telewizji. Seplenią, mają wady wymowy nie do wyprowadzenia, ale są reporterami, dziennikarzami i mówią na wizji... Co któreś słowo brzmi jednak jakoś inaczej niż powinno, ale kto na to zwraca teraz uwagę, kiedy wszystkim na górze wolno bełkotać?
Nasza telewizja (obojętne czy publiczna czy prywatne stacje) to jedno wielkie siedlisko bełkotu! Czy to wiadomości czy prognoza pogody czy też rozmowa dziennikarza z politykami - seplenią i bełkoczą do woli.
A skąd to się wzięło? A... Od Prezydentów :-)
Jeden bełkocze sobie po pijanemu, a drugi na trzeźwo:-)
Taki mają styl. I ani jeden ani drugi nie lubi tracić czasu... Jeden woli się napić, a drugi woli ambonę w kościele w NY. Tylko, że jeden jest szczery: nie będzie tracić czasu na rozmowę z TVN!
No i mamy nową grę: BEŁKOTELE. Kto wygra? No oczywiście, że ten, który najwięcej nabełkocze i potem trudno nam będzie powiedzieć, że coś obiecywał w kampanii, kiedy nikt go nie zrozumiał :-)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)