Grzegorz Duda Grzegorz Duda
58
BLOG

Panie Janie Mario! Zmienia Pan nazwisko?

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 13

Kompromitacja była prawie pewna, ale zawsze może się wiele zdarzyć. Niestety zdarzyła się kompromitacja. Za chwilkę Pan Prezydent ogłosi, że pomylił się co do następnej osoby, którą powołał (lub polecił) do sfer rządzących. Tym razem jednak szybko wyszło szydło z worka.

Sam fakt powołania tej trudnej do określenia (żeby nie użyć słów ciężkiego gatunku) osoby na Doradcę Prezydenta RP ds. Kobiet wywołał już sporo zamieszania. Potem wypowiedzi na temat aborcji, a dzisiaj totalna kompromitacja w TV.

Pani Nelly Rokita jest od kilkunastu lat w Polsce. Ma do czynienia z językiem polskim na co dzień, ale znam osoby, które są w Polsce krócej, wcześniej nie miały do czynienia z naszym językiem w ogóle, a mówią lepiej i rozumieją więcej.

Są tylko dwie możliwości:

1. Nelly Rokita nie rozumie dobrze po polsku mimo kilkunastoletniej bytności w tym kraju,

2. Jest tak ograniczona, że nie postrzega, iż robi z siebie pośmiewisko na każdym kroku (chęć bycia ważną i docenioną przy zbyt wielkich ambicjach pozbawiła ją racjonalnego myślenia).

Pani Nelly nie rozumiała żadnego pytania z zadanych jej przez Monikę Olejnik! Robiła wielkie oczy, czyli starała się domyślić o co redaktorce chodzi. Sponad rudej czupryny wydobywał się dym tlących się resztek zwojów mózgowych, a w ustach pojawiały się jeno puste zdania słusznie nazwane przez Monikę Olejnik komunałami.

Janie Rokito! Widziały gały co brały? Chyba jednak nie... I dlatego teraz przyjdzie cierpieć podwójnie:

1. trzeba było się wycofać z polityki w ważnym czasie

2. trzeba było rozmowy w "Kropce nad i", żeby zobaczyć z dystansu osobę, którą się wzięło za żonę,

3. trzeba się podwójnie wstydzić: za swą ślepotę w 1994, kiedy się rzekło słynne "tak" i obecnie za skandal na cały kraj.

Jak rzekł Radek Sikorski i za nim powtórzył Stefan Niesiołowski:

"zmieniłbym zamki..."

Dołączam się do nich.

A co zrobi Jan Rokita?

Ano zmieni nazwisko na Ro. Kitę podwinie pod siebie!

 

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka