Grzegorz Duda Grzegorz Duda
75
BLOG

Wulkan milczał, ale w końcu wybuchnął!

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 21

Energii mu nie brak i temu nikt nie zaprzeczy. Jasność umysłu jest wybitna jak i cała postać i temu też nikt nie zaprzeczy choćby był zwolennikiem PiS. Niestety zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości mylili się co do tego, że wulkan już wygasł. Nie ma takowych, bo to złudzenie i każdy wulkan może w końcu się uaktywnić!

Profesor Władysław Bartoszewski wybuchnął jak wulkan... Oczywiście wszyscy teraz debatują i roztrząsają dlaczego tak mocno, niespodziewanie i dlaczego lawa zalała cały obszar rządu i PiS...

Nagromadziło się tyle energii, że wulkan - Bartoszewski nie mógł dalej pozostać nieczynny. Jest wiele osób, które zarzucają profesorowi zły styl, w jakim wypowiedział się o sferach rządzących. A... Bo to dobre dla PiS. Najlepiej niech autorytety milczą i wtedy powie się, że opozycji (w tym PO) nikt z autorytetów nie popiera! Ciche poparcie nie ma sensu. Przy tym wrzasku Jarosława Kaczyńskiego i innych przedstawicieli PiS nie można mówić szeptem! Coś mi się zdaje, że wybuch Władysława Bartoszewskiego, to najskuteczniejsze na razie wystąpienie PO w tej kampanii. Nie ma osoby w Polsce, która by nie była tym poruszona! Jedni wściekli, drudzy zniesmaczeni, a jeszcze inni biją brawo. Dlaczego biją brawo? Bo wreszcie ktoś nadał obecnym przedstawicielom polskiej dyplomacji właściwy tytuł naukowy: "dyplomatołki".

Prawda jest taka, że kto się na nic nie godzi w polityce zagranicznej, ten staje się kompletnie niewiarygodny, pomijany itd. Nasza dyplomacja nie chce w ogóle rozmawiać, prowadzić negocjacji, tylko żąda spełnienia jej postulatów. Toż nie da się samotnie wygrać jakiejkolwiek batalii.

I to doprowadziło do takiej oceny obecnego rządu w tym działań MSZ. Nikt tego lepiej by nie ujął niż prof. Bartoszewski. Ostrość słów, to po prostu niemożność nazwania tego inaczej, gdyż byłoby to ważeniem spraw lekce. Rzeczy poważnych nie wolno trywializować, więc powiedział o sprawie jasno i dosadnie.

Ambicje Jarosława i Lecha Kaczyńskich oraz zwolenników PiS określił jako chore i zaproponował leczenie. I też chyba słusznie, choć wiele osób tej choroby maniakalnej nie postrzega. Trzeba byłoby o to zapytać specjalistów i wtedy okazałoby się, czy czasem te ostre słowa nie znalazłyby poparcia w diagnozach.

Riposta PiS była właściwie żadna, gdyż nikt takich słów ze strony profesora się nie spodziewał. I trudno było od razu coś wymyślić.

To też daje do myślenia. PiS nie zawsze ma gotową odpowiedź na wszystko. Po prostu stare nagrania ze starych PiS-owskich płyt nie nadawały się na odpowiedź. Trzeba zatem nagrać nową płytę i włączać ją będą potem wszyscy przedstawiciele tej partii przez następne tygodnie niezależnie od treści zadanego pytania. Jak zwykle działo się to w PiS przez dwa lata.

Brawo Władysław Bartoszewski!!!

Ci, którzy każą milczeć autorytetom i wciskają nam ciemnotę, że nie wypada takim językiem mówić, niech posłuchają tego co i jak mówią przedstawiciele PiS! Wtedy słowa Władysława Bartoszewskiego będą bardzo delikatne i wyważone.

 

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka