Jest fantastycznie. Cały czas należy pozwolić jednej Pani mówić. Nie dość, że na konwencji partii w Polsce mówi o sobie, że jest Niemką, to jeszcze z wybitnie rosyjską artykulacją większości słów. Bardzo to dobrze świadczy o podstawowym haśle tej Jej partii czyli PATRIOTYZMIE.
Trzeba ją puszczać co 10 minut w TV, wysyłać na każdą konwencję partii i pozwalać jej mówić i mówić i mówić.
Polacy w końcu chyba się zorientują, że coś tu nie gra i mamy jakąś dziwną hybrydę rosyjskiej Niemki przeflancowanej na teren zupełnie nieodpowiedniego dla niej państwa.
Mimo całej obecnej polityki niedrażnienia sąsiadów jaką prowadzi jej partia mamy zadrażnione i przerąbane u wszystkich, a nie tylko w Rosji i RFN. Skoro Niemka, to powinna jak najbardziej przestać Niemcom mówić "nie". Ależ nie! Ona mówi "nie" Platformie Obywatelskiej, bo jej córka boi się smutnego i groźnego Donalda Tuska. Nie ma się co dziwić. Widocznie całe lata ta pani straszyła dziecko: "Jak się nie uspokoisz, to oddam Cię do tego strasznego i okropnego Tuska!". I teraz dziewczyna ma lat więcej, ale drży na sam dźwięk słowa "Tusk".
Nie rozumiem. Najpierw Tuskowi wypomina się sympatię dla Niemiec, a potem taka dziwna hybryda rodem z Niemiec mówi, że nie lubi tego pana...
Ta Pani powinna sobie poszukać ojczyzny gdzie indziej. Najprawdopodobniej wszyscy wiedzą gdzie, więc nie mam potrzeby wymieniać.
Nie pasował jej ZSRR, nie pasowała RFN, a teraz przyjechała mącić w głowach Polaków? Chyba po to, by mieć z tego jakieś korzyści. Tak postępuje tylko jeden naród i to na całym świecie:-)
Ale puszczajmy ją do mikrofonu, pokazujmy w TV i niech kompromituje siebie i swoich mocodawców.
Trzeba naprawdę wielkich zdolności, by przez kilkanaście lat nie nauczyć się języka kraju, w którym startuje się do parlamentu! Przecież z takim rozumieniem polskiego, to z tą panią rozmawia się jak ze ślepym o kolorach:-)


Komentarze
Pokaż komentarze (14)