Wielkie nastały zmiany w pewnym zrzeszeniu gnomów. Właśnie dziś wybrano trzech wiceprezesów najbardziej znanego, zajadłego i złośliwego karła.
Co prawda wybrano nieco wyższych, gdyż ponoć skarlenie w tym stowarzyszeniu ma się zmniejszyć, ale chyba nie trafiono w dziesiątkę. Wzrost, jak powszechnie wiadomo, o niczym nie świadczy. Czasem ktoś ma okulary na nosie, a też pozostaje ślepy. Bywa, że pies utonie, a łańcuch pływa. I tak to się stało również dzisiaj w tym zgromadzeniu.
Skarlenie umysłów poszło już tak daleko, że do zachęcania karłów z młodszego pokolenia wybrano gnoma, który kompletnie nie umie się posługiwać dyktafonem, z informatyką jest na bakier, a o internecie pewnie wie tylko tyle, że można przez to pudełko zamówić pizzę do domu.
Jeśli to ma być odnowa zrzeszenia, to raczej trzeba powiedzieć, że wszystko zaczyna się od nowa. Wraca upór tupiącego nogą (jak dziecko) kurdupla, któremu wydaje się, że jest pępkiem świata. A przecież to "wiceprezesówna" ma raczej coś ze światem do czynienia...
Poprzedni wiceprezesi byli nieodpowiedni, bo zbyt wielcy wzrostem i na pewno dwóch z nich nie miało wymaganego w tym stowarzyszeniu odpowiedniego poziomu skarlenia umysłu. Teraz znowu główny, zapluty i mlaszczący do mikrofonu gnom będzie grał pierwsze skrzypce w orkiestrze. Ale do czasu, a ten się już kończy...
Skoro na czele Podciepów i Skrzatów stanął teraz trójskrzat NaKuZio, to prakarzeł może zostać zmieciony z powierzchni ziemi jak domy pod Częstochową.
Wieje mocny wiatr. Miał być to wiatr odnowy, a jest to wiatr od nowa. Różnicy prawie żadnej nie ma. Pomyliły się wiatrom jeno kierunki. Miast w stronę, wieje od obory...
Ach! Co za aromat...:-)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)