Grzegorz Duda Grzegorz Duda
41
BLOG

Czy Polską i PiS-em rządzą dwaj daltoniści czy ślepcy?

Grzegorz Duda Grzegorz Duda Polityka Obserwuj notkę 13
Normalni ludzie przechodzą przez ulicę na zielonym świetle. Na czerwonym przeciętny człowiek stoi i czeka. Niestety niektórzy mają kłopot. Należą do nich daltoniści. Dla nich to przecież na światłach zrobiono postać ludzika, który stoi i ma złączone nóżki, kiedy pali się czerwone, a postać idzie, kiedy świeci się zielone.
Gdyby nawet ktoś wymyślił, że zielone światło jest na górze, a  czerwone na dole, to nawet daltonista jest w stanie zauważyć czy ludzik idzie czy stoi.
Jedynie osoba ślepa nie postrzega nic. Dla niewidomych jednak już w większości miejsc montuje się sygnał dźwiękowy, by wiedzieli kiedy można przez tę ulicę przejść. 
To samo jest z naszymi przywódcami, czyli Prezydentem i jego bratem, czyli w pewnym sensie jednym z przywódców, bo jest prezesem tej partii, która ma drugie miejsce pod względem liczby mandatów w Sejmie RP.  Niby powinni wiedzieć co jest grane i jaki kolor widzą, ale tak nie jest.
Dziś na coś mówią, że zielone i podpisują, a za chwilkę mówią, że czerwone i za tym zagłosować nie chcą... Nie dziwiłbym się, gdyby szło o dwie rożne rzeczy (jedna koloru zielonego, a druga czerwonego), ale kiedy na tę samą rzecz mówią raz zielone, a innym razem czerwone, to znaczy, że albo daltoniści albo oślepli.
Szkoda tylko, że z powodu tego typu schorzeń niektórych przywódców jesteśmy pośmiewiskiem Europy.
A cóż by się stało, gdyby od razu przyznać się do swej niepełnosprawności? Może ktoś podpowiedziałby czy można przechodzić przez jezdnię i czy to światło aby na pewno zielone? Ale nie. Najpierw udaje się, że widzi się zielone i przechodzi przez jezdnię, a potem krzyczy się na innych, że przechodzą na tym samym świetle, a to przecież czerwone jest.
No i kto teraz zrozumie o co tu idzie? Czy to właściwie zielone się świeciło czy czerwone, skoro raz mówi się na to samo tak, a innym razem inaczej?
Europa zgłupiała jak usłyszała, że tak może być. Wszyscy zrobili wielkie oczy.
Wszyscy pytają:
Zielone czy czerwone?
Sukces czy porażka?
Najlepiej nie gadać ze ślepymi o kolorach. Najpierw muszą przejrzeć na oczy.
Ponieważ Oświecenie już było, a  Krasicki teraz miałby znowu wiele do zrobienia w Polsce, to zamiast naprawy czegokolwiek niektórzy chcą zafundować nam nowy okres historyczno-literacki:
OŚLEPIENIE 
Współpracę Lecha Kaczyńskiego ze swoim bratem Jarosławem można zobrazować jedynie tym tekstem

Ignacy Krasicki

Kulawy i ślepy

Niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo;
Ale że to ślepemu nieznośną się zdało,
Iż musiał zawżdy słuchać, co kulawy prawi,
Wziął kij w rękę: "Ten — rzecze — z szwanku nas wybawi".
Idą - a wtem kulawy krzyknie: "Umknij w lewo!"
Ślepy wprost i choć z kijem, uderzył łbem w drzewo.
Idą dalej; kulawy przestrzega od wody -
Ślepy w bród: sakwy zmaczał, nie wyszli bez szkody.
Na koniec, przestrzeżony, gdy nie mijał dołu,
I ślepy, i kulawy zginęli pospołu.
I ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył,
I ten, co bezpieczeństwa głupiemu powierzył.

 

 

Jestem sarkastyczny, a każdą krytykę uważam za konstruktywną. Bo jak ktoś dostrzega błąd i to sygnalizuje, krytykuje, to nie musi mieć sposobu na zmianę. Ważne, że dostrzega błąd, zło - oczywiście jej czy jego zdaniem, z którym mogę, ale nie muszę się zgodzić. Każda krytyka coś wnosi, nie tylko ta, która daje gotowy pomysł zmiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka