Polityka 5.12.2007, 14:17 Kościół a seks - kilka uwag Mój tekst nie ma polemicznego charakteru. Nie po to powstał, by ukazywać błędność katolickiej koncepcji życia płciowego. Jest on tylko zwróceniem uwagi na te trudności, jakie ja w niej dostrzegam. Piszę o nich, bo...
Kultura 19.11.2007, 00:53 Wspomnienie wakacji Wyjrzałem właśnie za okno – bardzo ciemno, mróz z dworu czuć nawet przy parapecie, żywego ducha na ulicach, nawet samochodów mało. Cała mijająca niedziela była taka, zimna, martwa. Wczoraj, przedwczoraj...
Kultura 9.11.2007, 21:19 Ulubiony filozof Przeglądam w swojej głowie wszystko, co wiem o filozofach różnych czasów. Kogo i za co cenię najbardziej.. Kartezjusz - o nim ostatnio pisałem, od niego zacznę i dziś. Kartezjusza swojego czasu wręcz uwielbiałem. Bo...
Kultura 7.11.2007, 22:14 O właściwe rozumienie Descartesa Czy rzeczywiście jest tak, jak często słyszę, że filozofia Kartezjusza to porzucenie świata na rzecz czystego myślenia? A zasada "myślę, więc jestem" jest tylko manifestacją tego porzucenia? Taką interpretację Descartesa...
Kultura 27.10.2007, 14:50 Dociekania muzykologiczne Wczoraj zacząłem uczyć się grać kolejnego utworu – suity c moll Jana Sebastiana Bacha. Nuty do tego dzieła ściągnąłem sobie ze specjalnej strony, na której można posłuchać również jego brzmienia w wykonaniu...
Kultura 16.10.2007, 18:07 Pochwała samouctwa Uważam, że nie ma lepszej formy edukacji niż autoedukacja, czyli samouctwo. Żadna, choćby nie wiem jak dobra szkoła czy Akademia nie jest w stanie w takim stopniu, jak właśnie samokształcenie rozwinąć cech...
Kultura 6.10.2007, 17:10 chrześcijanie, jakich spotkałem Spotykałem i spotykam nadal ludzi nazywających się chrześcijanami (resp. katolikami). Da się ich religijność podzielić na typy czy gatunki. To właśnie chcę zrobić w moim tekście, oraz wysnuć pewne wnioski z tego podziału. ...
Kultura 3.10.2007, 20:58 Warszawskie przemyślenia Nie pisałem dość długo - nie mogłem, ostatni tydzień września spędziłem w Warszawie. Z Gorzowa Wlkp. do Stolicy jedzie się pociągiem ponad siedem godzin. Nic dziwnego, że tak długo - tory, wagony i "lokomotywy"...