3 obserwujących
22 notki
6841 odsłon
  1421   7

Owsianka z bezużytecznej masy

Zdobycie Limana eksperci nazywają wielkim policzkiem dla Rosji i samego Putina. W końcu, podczas gdy „dziadek bunkra” chwali się aneksją, terytoria są mu zabierane spod nosa. To, nawiasem mówiąc, szalenie oburza samych Rosjan. W rosyjskim internecie obrażają i poniżają armię swojego kraju i za wszystko obwiniają słabość najwyższego przywództwa wojskowego

300 tysięcy zmobilizowanych Rosjan: czy diabeł naprawdę jest taki straszny, jak go malują?


image


Częściowo zmobilizowano 300 tys. Teraz pulsuje wiele myśli o tym, dokąd ta masa zostanie skierowana w całości lub w części, a co najważniejsze, jak wpłynie to na stan rzeczy w strefie walk

Prawie wszystkie jednostki okupacyjne obecne na Ukrainie wywodzą się z grup batalionowo-taktycznych. Jednocześnie, na dzień dzisiejszy, większość z nich powinna była zostać wycofana ze strefy walki na długi czas z powodu rotacji lub w związku z przywróceniem ich zdolności bojowych.

Oznacza to, że są to nędzne grupy, w większości niezdolne do pełnego wypełnienia swoich zadań. Bo mają ciągły niedobór z powodu strat.

Wymowna matematyka

Batalionowe Taktyczna Grupa BTG to, w zależności od celu funkcjonalnego, od 600 do 800 osób. W skład BTGr wchodzą również: 11 czołgów, 33 bojowe wozy opancerzone, 12 dział samobieżnych, 12 tzw.MLRS, 3 systemy obrony przeciwlotniczej/przeciwlotniczej oraz 3 systemy walki elektronicznej. Mogą również występować pewne dodatki lub różnice, takie jak bateria do moździerzy, ale nie jest to już konieczne.

A teraz wracamy do naszych warunkowo 300 tys. częściowo zmobilizowanych i bardzo przerysowanych, bez pretensji do wysokiej analityki, ale oceńmy co to jest i czym to jest.

 Według standardów największego BTG jest to daje az 375 BTG.

Albo 4125 czołgów, 12375 opancerzonych wozów bojowych, 4500 dział samobieżnych, 4500 MLRS, 1125 systemów obrony przeciwlotniczej/systemów obrony przeciwlotniczej i 1125 systemów walki elektronicznej.

Czy myślicie, że Rosja ma obecnie 4125 czołgów, 12375 opancerzonych wozów bojowych, 4500 dział samobieżnych, 4500 MLRS, 1125 systemów obrony przeciwlotniczej/systemów obrony przeciwlotniczej i 1125 systemów walki elektronicznej?

Chyba nie powinienem nikomu tłumaczyć, że nie!

Oznacza to, że na podstawie odpowiedzi na to pytanie dochodzimy do wniosku, że cała masa, która jest obecnie częściowo zmobilizowana w Rosji, nie będzie pełnoprawnymi BTG, dlatego nie będą w stanie wypełniać swoich zadań.

Nie wykluczam, że pierwsza fala po prostu zatka rotacyjne dziury i przywróci zdolność bojową, ale tylko warunkowo, bo ta masa nie jest kompensatorem. Masy, czyli te same jednostki, które wymagają odbudowy i nie są w stanie skutecznie wykonywać misji bojowych. Później będzie to tylko jakiś niezręczny bałagan.

To po prostu absurd.

Owsianka z bezużytecznej masy.

Oczekuje się, że październik - listopad będzie napięty i pełen wydarzeń z daleko idącymi konsekwencjami.

Pod wieloma względami październik okaże się fundamentalnie ważny dla całego przebiegu wojny, podobnie jak marzec, pierwszy miesiąc inwazji, kiedy Ukraina wykazała się nieoczekiwaną dla prawie wszystkich zdolnością do odparcia agresji.


image


Pamietajcie, że nie należy wierzyć oświadczeniom wściekłych kremlowskich elit, a także szczerym strachom na wróble, jak dystrybucja połączonych zestawów ochrony broni (OZK) w armii pseudo imperium w przypadku uderzenia nuklearnego . Nie ma więcej prawdy w słowach przywódców pseudo cesarstwa niż odsetek tych, którzy dobrowolnie brali udział w „referendach” na okupowanych terytoriach.

Nie należy nawet ufać czynom kremlowskich kanibali, ponieważ ich czyny są perwersyjne i absurdalne. Na przykład ten sam grobowiec nie tyle wzmacnia armię najeźdźców, ile generuje wewnętrzne napięcie rosyjskie .

Krwawe sny Kremla

     Nalezy skupić się wyłącznie na działaniach i ich rzeczywistym wyniku. Pojawia się następująca sekwencja. Konsultacje zakulisowe między Moskwą, Waszyngtonem, Londynem i Pekinem odbędą się w pierwszych dniach października. Kijów, podobnie jak Berlin i Paryż, wezmą udział pośrednio. Tematem jest targowanie się Kremla: albo postawisz Kijów przy stole negocjacyjnym na naszych warunkach, albo konfrontacja osiągnie całkowicie krytyczny poziom.

Myślę, że nie będzie żadnych porozumień (chociaż są siły na świecie i w Kijowie, które naprawdę ich chcą). Mam szczerą nadzieję, że Ukraina zareaguje na aneksję nie tylko gniewnymi wypowiedziami polityków, ale ofensywnymi działaniami swoich wojsk. Co więcej, taka możliwość jest otwarta dopiero na dwa, trzy tygodnie przed masowym przybyciem zmobilizowanych Rosjan na front.

     Wtedy powinno być coś w rodzaju ultimatum: Kreml zaproponuje Kijowowi wycofanie wszystkich wojsk z terytoriów częściowo okupowanych przez Federację Rosyjską. Bo to już jest jak „ogromne rozproszenie”, a tam z całej siły sadzone są brzozy, zmieszane z omijaczami z grobów. W przeciwnym razie pseudo imperium uzna obecność Sił Zbrojnych Ukrainy za nieumotywowaną agresję ze strony Ukrainy i inne zaognione bla bla bla w oparciu o przeciętnego kaca Dimona Miedwiediewa. Coś w rodzaju „ultimatum” NATO z propozycją wycofania się z 1997 roku.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka