0 obserwujących
7 notek
2201 odsłon
211 odsłon

"Nie będzie ......pluł nam w twarz"?

Wykop Skomentuj3

W Izraelu został zaatakowany polski ambasador. Został znieważony słownie i dwukrotnie opluty przez obywatela izraelskiego. Obywatel miał wcześniej wykrzykiwać na terenie ambasady swoje bezpodstawne żądania restytucyjne (o żądaniach żydowskich czytaj w moich 2 felietonach na fb z 13.05).

To informacje z mojej "ulubionej" The Jerusalem Post, wg której polski ambasador w Izraelu jest przedstawicielem "nacjonalistycznej" partii rządzącej PiS. Ciekawe.

Można PiS nie lubić, nie tolerować, można gardzić, ale nie zmienia to faktu, że nastąpił atak na ambasadora Polski.

W mediach jakaś dziwna cisza, brak oburzenia, brak nagłówków opatrzonych słowem "skandal, dyshonor".
Zmiast tego business as usual, "incydent", a występowanie słowa "antypolonizm" jakby zdawkowe lub zerowe.

Co by się stało, gdyby ambasador izraelski został zaatakowany słownie w eksterytorialnej ambasadzie izraelskiej? Co by się stało, gdyby naruszona została nietykalność cielesna ambasadora Izraela w eksterytorialnej ambasadzie izraelskiej? Jaki byłby procent występowania odmienianego przez wszystkie przypadki słowa "antysemityzm" w każdym artykule?

W dyskursie publicystycznym wokół bezpodstawnych roszczeń i ustawy 447 popularne jest stwierdzenie, że udajemy, że deszcz pada, kiedy plują nam w twarz.

Powyższy "incydent" nie może nas w sposób bardziej dosłowny przekonać, że żaden deszcz nie pada.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka