Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość
275
BLOG

Czy Kościół może mieć głos w sprawach kraju?

Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość Polityka Obserwuj notkę 9

Ostatni spór krzyżowy, który ostatecznie pogrzebał lekcje płynące ze smoleńskiej tragedii, wielu obwieściło jako przegraną Kościoła. Słusznie?

Polska to kraj o olbrzymiej tradycji katolickiej. Wiara była elementem patriotyzmu, pomagała znieść ciężkie czasy wojen, zaborów i innych dramatów Polski. Wiele wydarzeń historycznych ma silny związek z katolicyzmem - obrona Jasnej Góry, Cud nad Wisłą, bitwa pod Wiedniem. W latach zaborów wiara i jej elementy - pieśni, modlitwy, msze, nabożeństwa - pomagały przetrwac polskiemu językowi i polskiej tradycji mimo prób jej niszczenia. W czasach komunizmu Kościół był wielką siłą skupiajacą opozycję. List do biskupów niemieckich, kardynał Wyszyński, a potem papież Wojtyła, ks. Popiełuszko, Jankowski i tysiące innych. Bez wsparcia duchowieństwa polska opozycja nie byłaby taka silna. Po 1989 nadal Kościół ma wpływ na wydarzenia w Polsce, ale do głosu doszła też grupa sprzeciwająca się działanosci kleru, ich majątkom,i ogólnie wpływmo Kościoła na życie publiczne.

Spór krzyżowy pokazuje jakąś tam róźnice między hierarchami polskiego Kościoła, bo jedni byli za pozostawieniem krzyża na Krakowskim Przedmieściu, inni - zupełnie odwrotnie. Ci drudzy przez osoby popierajace obrońców byli jednak nazwyani za tych "gorszych, sprzednach" kapłanów. Była to dziwna sytuacja. Wiadomo że w PRL też byli księża-donosicele, ale większość z nich cieszyła się szacunkiem. A teraz?

Wiadomo, że ksiądz też człowiek, a człowiek to osoba niedoskonała i raczej psująca ideały. Księża także mają prawo wyborcze, głosują. Więc jakieś tam poglądy polityczne każdy z nich posiada. Ale czy Kościół ma prawo zabierać zdanie w sprawach szczególnie ważnych dla Polaków?

Nie we wszystkich - ale powinien - moim zdaniem. Sprawa krzyża to sprawa, w której co człowiek to pogląd i wszyscy umywają ręce. Ale Kościół nie dał jasnego znaku - przenieść czy zostawić. A politycy, szczególnie PO, która jak zwykle chce dowieść, ze to nie oni maczali tam palcuchy, zrzucają wine na Kościół. Oczywiście Kościół ma mały wpływ na spór, który jest walką polityczną, został tam w sumie wmieszany. Ale to Krzyż - symbol wiary chrześcijańskiej - odgrywa główną rolę.

Z wypowiedzi płynących od biskupów słychać, ze krzyże powinniśmy przestać się zajmować,  i ze jest on bezczeszczony. Racja, ale co dalej? Ludziom nie wystarcza pomnik na Powązkach, czy ulegną oni mrozowi? Kościół powinien wreszcie powiedzieć - naszym zdaniem,... - albo robimy Okrągły Stół w sprawie krzyża z Prezydentem, Premierem, Harcerzami, Archidiecezją, Borońcami, Przeciwnikami, Jarosławem Kaczyńskim i wypracować coś, co zakończy ten spór.

W tej sprawie Kościoł mógł pokazać trcohę więcej, a tak jest obwiniany trochę niesłusznie, o utrzymywanie sporu. Szkoda, bo KK ma autoryet u wielu Polaków, a z każdym dniem do głosu mocniej dochodzi grupa mniejszości, przeciwnej Kościołowi.

Ale czy Kościół ma zabierać głos w ważnych sprawach, czy państwo świeckie, Kościół niech się zajmuje sobą??

Aborcja, eutanazja, in vitro - w tych " tematach zastępczych", niepotrzebnych w chwili niepewnej gospodarki, Kościół ma jasne stanowisko, nieakceptowane przez zwolenników tin vitro czy aborcji. I nie musi go ogłaszać, bo te sprawy sa niepotrzebne.

Ale przykład katastrofy smoleńskiej, sprawy bardzo ważnej, Kościół też powinien zachować równowagę. Nie może być publicznie wygłaszane, że "był na pewno zamach" przez księdza, choćby on wierzył w tą teorię, wierni to nie zwolennicy tylko PIS czy PO. Ksiądz musi być uniwersalny, być postacią wybitną w sumie.

A co z uroczystościami państwowymi, w których biorą udział hierarchowie. Mój kolega mógł jechać z grupą osób na uroczystość żałobną w Warszawie ku czci ofiar wypadku TU-154, ale on mówił że nie pojedzie bo będą tam księża, kościelne pieśni, i nie. Albo oburzenie wielu osób, ze przy odsłonięciu tablicy na Pałacu przyszeł ksiądz i poświęcił.

Według mnie postulaty antykościelne są chwytliwe bo przyciągają tych za i przeciw, w Internecie pełno takich wypowiadającyh się, a jak jest w praktyce? Dużo ludzi ma gdzieś czy jest poświęcone czy nie. I tak to powinno być. Katolicy, czy żarliwi czy świąteczni są przeważająca grupą Polaków i obecność hierarchy na jakieś uroczystości jest uzasadniona.

Sumuję: Kościół niech zabiera jasne, jednoznaczne stanowisko w naprawdę sprawach szczególnych, a tematy zastepcze zostawmy, gdy dogonimy zachód.

Wiem, że piewcy postępu mają mnie za ciemnogród Bo ufam prawdzie i wierzę w dzień sądu Wieczny fanatyk, młot na czarownice Tępię lewactwo i z głupoty szydzę Wojownicy tolerancji mają mnie za faszystę Bo mam stałe poglądy ich są tylko mgliste Wiatr jest bogiem, sterem tych chorągiewek Głoszą tolerancję - reaguję gniewem Bo z tego hasła wyrobili sobie nawyk Że kłamstwa są lepsze od każdej sprawy A moralne dziwki głoszą relatywizm Bym na czerwonych więcej się nie krzywił Kochał generała, Kiszczakowi oddał honor Myślał wybiórczo, wierzył w każde słowo Które pisze gazeta organ centrolewu Ci, co donosili bronią teraz innych TW Świat puka się w czoło, jeśli mu nie wierzę W imię kłamstwa dzieli kraje na papierze Nie ustanę w walce, wciąż jestem sobą Wierzę w prawdę, honor i serbskie Kosowo Mam takie poglądy pokazują mnie palcem Mam takie poglądy, ciągle z czymś walczę Myślę inaczej, jestem jednostką wolną Na głupotę świata odpowiadam non conformo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka