Jak wam powiem, to nie uwierzycie - mówi kolega. Krzyż zabrali.
Tak zaczął sie dzień. I co, lepiej się w Polsce zrobiło? Nie.
Ja nawet mam trochę żal do przenoszących. Panowie, za wcześnie! W przyszłym tygodniu odwiedzam kochaną stolicę i chciałoby się zobaczyć "ten sławny krzyż", i nie zobaczę...
Wiadomo, ten krzyż dla wielu to jakaś ostoja prawdy, pamięci o 10 kwietnia, o zjednoczonym narodzie. Ale stał się marionetką PO i PIS. Partii, które walczyć ze sobą będą wszystkim, niedługo nawet chyba zbrojnie...
PIS walczy z PO na śmierć i życie, że niby "ma racje i wyznaje prawdę". Ale jak każdy polityk Jarosław Kaczyński walczy słowem, wykorzystując wszystkie chwyty retoryki i rzuca słowami, które są słowami. Gdzie dowody? Dlaczego wy, politycy, Tusku, Kaczyński czy tam inny, umiecie tylko rzucać "kondominum" - większość Polaków powie - ee, co to znaczy? Karnowski jest czysty - to pokaż to, ale ma zarzuty, ale jest czysty. A czemu go nie popierasz, skoro jest czysty? Opinia publiczna ci powiedziała, że raczej nie?
PIS ma teraz wielką taktyke "jednego grubego strzału" - czyli znalezienia takiego punktu PO, który sprawi że rząd się rozleci. Krzyż - idealny. PO zabiera krzyż w katolickim kraju - zdrajcy! Ale dziś już nie ma takich emocji, owszem, psychfaństwo się zbiera i snuje teorie, ale wielu się już zmęczyło, nieważne stoi, czy nie stoi. Oczywiście PO sporo namieszało w sprawie krzyża, bo jest to jenda wielka prowokacja, by pokazać, że PIS chce destrukcji państwa żeby tylko brat prezesa miał pomniczek, że PIS to oszołomy co zginą, a kawałka drewna nie oddadzą.
Kaczyński jednak znów da się sprowokować, znów. Znów rzuci że to Tusk zabił, że krzyż to przeniesli bo się Ruskich boją, a o to PO chodzi. BY gadał takie teorie, my to już nagłośnimy i znowu Kaczyński - beee...
Oczywiście PIS i PO walczą tez o prawdę smoleńską - bo to ona pogrąży jeden z obozów. Według mnie to właśnie wynik śledztwa za jakieś parę lat rozwali scene polityczną.
Prowokacja PO akurat zdarzyła się w momencie, gdy o PIS się zrobiło cicho i zaczęto coś powoli czepiać się PO. A top Tusk tylko 4 lata, a to Nowak u Prezydenta - PIS się wyciszył. A tu bach - i psychofaństwo i pisowcy znowu będą warczec na PO. Kiedy wreszcie PIS ominie sidła PO i sprawi że Platforma sama wpadnie w nie?
Ale, czytam na paru blogach, ze PIS nie wspiera już obrońców krzyża. Dziwne. Jak to? Zostawił potencjalny i pewny elektorat?Chyba nie. Ale już takie rozkminianie kwesti obrońców - że nawet PIS ich opuścił, nie są dla mnie zrozumiałe.
Powiem jeszcze raz: to nie spór kościelny. Polski Kościół nie jest żadną stroną sprawy, wmieszano go bo to krzyż - symbol religii.
Co dalej? Według mnie niech już krzyż zniknie w św. Annie. Niech obrońcy, których jest chyba mniej i przeciwnicy, też uszczupleni i ci obojętni pogodzą się z tym. Niech walczą o pamięć - ale nie tak. Myślę, że z ostateczną decyzją co do pomników, kto mówi w Polsce prawdę, a kogo trzeba wywalić - zaczekac musimy do zakończenia śledztwa, zobaczymy, czy wtedy PIS przestanie być PIS, czy PO zniknie.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)