To Palikot co robi? Własną partię lewicowo-liberalną? Czy PO-hardliberal?? A może spełnia się marzenie Kaczyńskiego o lewicy wywodzącej się z obozu solidarnościowego?
Ta partia, to jest dla Palikota pewien test, dla którego poświęca on bardzo wiele i może wszytsko stracić. Zdobycie 5% w wyborach 2011 będzie cudem. Ale widocznie takie zadanie dał mu Tusk - jeśli chcesz lewicować, zrób swój ruch, głoś swe hasła, dokop SLD, a jak ci się uda, to w 2011 będzie pełnia władzy. To że Ruch JP jest zagraniem PO głosi już wielu publicystów i politologów. Ale czy sam Palikot nie chce rozłączenia z PO? W końcu w parti wodza Tuska aspiracje Palikota muszą być stłamszone. A poseł z Lublina wyraźnie chciał rządzić w PO i mieć większy wpływ na jej losy. Więc niech teraz pokaże co potrafi.
Hasła - lewicowe niepotrzebne Polsce zagadnienia, SLD głosi je od lat. No te likwidacje finansowania, Senat off - ale to PO głosiło.
A co do "fanów' Palikota - wiele blogerów traktje ich jak śmiecie, bo młodzi, głupi - ale jakb za PIS byli - to pięknie! Może i ci ludzie są naiwni, są antykościelni, ale jednak poszli do Kongresowej, pokazali że są z Palikotem i w nich może mieć poparcie. W odróżnieniu od sporej części społeczeństwa i młodzieży - pokolenia leniwców - wykazują aktywność polityczną. A to że wolą błazna antyklerykała niż dostojnego pana patriotę - prawa wieku, a może i poglądów.
Sam Palikota i jego wydmuszki nie popierając, licze na coś ciekawego na tej scenie. Konserwatywnego, ale nie przesadnie fanatyczne, z bardziej lewicowym spojrzeniem na polską gospodarkę, raz na zawsze chcącego uprzątnąć brud z przeszłości, dążący do naprawy wielu ważnych spraw - kolej, drogi, osiedla. Bo nie chce żeby ludzie którzy uważają, że nie wiedzieli co się z nimi robi, bo są na proszkach albo robiących krucjaty z dopalaczami, pedofilami i innymi takimi które kończą się na pomyśle i słupkach sondażowych raz dostali kopa i pomyśleli ,że w polityce trzeba robić a nie być.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)