"Stoję pośród świadków cudów i tragedii
Których ten rząd ma w dupie tak jak każdy poprzedni" Małpa
Pezet/Małolat " Nagapiłem się " feat. Małpa, płyta "Dziś w Moim Mieście" 2010
Tym cytatem rapera Małpy, obrazującym jak daleko od zwykłych Polaków są panowie z Wiejskiej, zaczne tekst, w którym chciałbym wskazać pewną ulubioną namiętność, a nawet 2 polskich polityków: zawłaszczanie pewnych spraw na użytek własnych celów i manipulacja wyborcami przez retorykę.
Dzisiejszą Polskę trafnie określił pewien publicysta. Nie zawsze mogę zgadzać się z jego poglądami na rzeczywistosć, ale w tym wypadku zgadzam się z nim i podpisuję:
" W dominujących narracjach polskiej polityki nie ma lepszych i gorszych - są tylko źli i dobrzy. Dla jednych Balcerowicz jest Bogiem, dla drugich Antychrystem, Jedni wyznają Michnika, a drudzy Rydzyka. Jedni Miłosza wielbią, a drudzy nim pogardzają. Kukliński musi być bohaterem lub zdrajcą, podobnie Jaruzelski. Wałęsa to agent lub wybawiciel. Z największą siłą wybuchło to w IV RP, która podzieliła Polaków na agentów i resztę. To - wbrew pozorom - trwa. Kto chwali Tuska, ten Kaczyńskiego musi mieć za idiotę. Kto Kaczyńskiego poważa, ten pluje na Tuska. Nie da się powiedzieć, że jakąś część racji ma ten, a jakąś tamten. Kto tego próbuje, staje się wyrzutkiem."
Wytłuszczony fragment cytatu praktycznie wyjaśnia obecną sytuacje. I to co się dzieje na forach, w rozmowach, w programach. Na tvn24 Kaczyński to zło, na Niepoprawnych - Tusk to zło. I są to podobne to siebie, choć uparcie mówiące, zę są lepszymi od siebie, zmanipulowane przez polityków grupy ludzi. Argumentem jednych jest że MY to lepsza, młoda, oświecona cześć społeczeństwa - drugich że MY znamy prawdę. Można powiedzieć, że czuję się wyrzutkiem. Bo Kaczyński głosi wiele poglądów, z którymi się zgadzam w mniejszym lub w większym stopniu, ale nie ukrywam że PO także mnie się podobało, czy nadal troszkę podoba. Czyli chciałem POPISu. Lecz przez paru - jeśli chcą oni mówią, zeby mówić prawdę, to mówie - zwolenników Prawa i Sprawiedliwości - parokrotnie zarzucało mi przy moich tekstach/komentach - zmanipulowanie medialne, popieranie PO i ogólne zło. Mogę wskazać przykłady i dowody.
Ale dziś, po sprawie łódzkiej, wiemy tyle - niektórzy nigdy się nie pogodzą z tym, że jest taka partia rządząca, a taka w opozycji. I możemy tu wskazać przykłady manipulacji ludem - prawdziwego celu polityków. Czy są to na pewno prawdziwe poglądy - czasem wątpię - czy to nie aby słowa rzucane w celu rozgrzania sporu.
Stefan Niesiołowski " Kaczyński jest chory psychicznie, wsadzić go w kaftan" - taki ma sens jego wypowiedź, jest to manipulacja - owszem, gdyż zarzucenie człowiekowi choroby psychcznej stereotypowo źle się kojarzy, więc taki człowiek jest zły. A styl pana N. jest kopiowany przez "chwalących Tuska" komentatorów internetowych. Panie N. sam wsadź się w kaftan.
Zbigniew Ziobro " w Łodzi doszło do zbrodni przeciwko ludzkości" - przykład z drugiej strony. Wiadomo że zabicie jednego człowieka to nie zbrodnia taka jak Katyń, Auschwitz czy Bałkany. Ale tu nie chodzi o to. Ziobro wrzuca nośny slogan, który rozpala przeciwników, a zwolennicy, którzy wiedzą że to był atak PO na PIS (podobno za granicą media pisały o zwalczaniu opozycji w Polsce) będą starali się go pokazac jako prawdę, ze mord łódzki to symbol kampani nienawiści PO.
Tak samo mozemy uznać klasyczne, PR wystąpienie Tuska - proszę o spokój, tragedia itp, mnie już na to nie nabierzesz. Tusk manipuluje tak mocno i gra pod publiczkę, że już nie wiadomo, kiedy mówi prawdę, kiedy wyraża swe prawdziwe emocje a kiedy bajki opowiada.
Ale przy okazji sprawy łódzkiej pokazuje sie też kolejną namiętność polityków - zawłaszczanie. Niegdyś spijanie całej śmietanki sukcesów przez jedną partię/polityka, ale teraz modne jest, szczególnie w PIS, zawłaszczanie każdej tragedii i sprawy w której interesy PIS są tracone. Morderstwo w Łodzi jasno zostało określone przez PIS jako zamach rządu na opozycję. Pamiętajmy, że PISowska taktykato nadal "jeden gruby strzał" - czyli taki hak na rząd, ze się rozleci - Smoleńsk, Krzyż - nie udało się, pokazano znów zły PIS. Ale dziś okazuje się, ze Ryszard C. który chciał zabić Kaczyńskiego, ale miał za małą broń, chciał zabić także ważnego polityka SLD, planował akcję pod Pałacem Prezydenckim, miał listę wielu znanych osób. Więc - był jak twierdzili PISowcy - nasłanym, zmanipulowanym kampanią nienawiści wobec PIS - mordercą?
Okazuje się, że prawdopodobnie to człowiek który w jakiś stopniu "jest w dupie" przez ten rząd i każdy poprzedni. Polityka mu się nie podobała, bo coż - ZOMO, watachy, ruskie trumny - cała ta manipulacja polityków obraca się przeciwko nim. Jeśli ważnymi postaciami są pan Nowak, chwalący sie kiedyś słuchaniem "hiphopu" a konkretniej MEZA <haha> czy Błaszczak, który za powtarzanie jak papuga wszytskiego co Kaczyński stał się jego przybocznym najwierniejszym - a dla tych postaci, których wymieniam tylko 2 z parunastu - liczy się stołek, pensja wiceministra (poselska), występowanie w TV - a nie służba Narodowi - to niech się nie dziwią, że Nowak nie dostał posadki u Komorowskiego, a wielki polityk z Legionowa nie został wpuszczony do prezydenta.
Będzie bunt. Błaszczak nie wytrzymałby pracy w Tesco czy Carrefourze za 800 złotych bez przewry na sikanie. A cóż, renta rodzinna 750, tle samo renty, najniższe emerytury. A najważniejsze jest in vitro. Chleb powyżej 2 zł - ale zło to "młodzi, wykształceni z wielkich miast są winni, głupi, źli" mówią starsi, wykształceni, z welkich miast.
Reasumując:
1. Tak, nie lubię Błaszczaka. Już nawet Kaczyński nie budzi w mnie tylu negatywnych uczuć, o wiele. Ale nie lubię karierowiczów. Niesiołowski - nie lubię, delikatnie mówiąć, bo on NIC NIE ROBI.
2. Politycy manipulują w celu - pokazania że ja jestem najlepszy, zdobycia poparcia i w konsekwencji - rządzenia, posadki itp. Ogromną rolę w ich manipulacji spełniają media - toruńskie, czerskie, wiertnicze, polskie, niemieckie, polskojęzyczne - a lud się piekli i podtrzymuje emocje.
3. Zawłaszczanie - byle pokazać kto ma rację.
Chyba to oczywiste oczywistosci są, banały, puste frazesy. Ale prawdziwe. Ale cóż, wojna trwa. I byle nie doszło do wyborów - ale takich, ze musisz zdecydować, czy strzelić do kolegi, który woli PO czy PIS.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)