Blog
Demokracja ponad wszystko
Gucio Pucio
Gucio Pucio Liberał, demokrata, katolik
7 obserwujących 32 notki 24324 odsłony
Gucio Pucio, 16 czerwca 2017 r.

Polska tylko dla pisołków

212 17 0 A A A

W ostatnie święto Bożego Ciała byliśmy świadkami bulwersującego wystąpienia metropolity gdańskiego, abp Sławoja Leszeka Głódzia. O czym szanowny arcybiskup nakrzyczał wszyscy wiemy, a kto nie wie, to w Googlach znajdzie. Ważne jest dlaczego arcybiskup miał odwagę i pewność siebie tak nakrzyczeć, a dlaczego miał to sam powiedział takimi słowy: "Kościół katolicki jest solą tej ziemi i wielkim dobrem Rzeczypospolitej" co oznacza, że arcybiskup zapomniał, że jest tutaj na ziemi boskim sługą, a nie rządzącym ludźmi w imię Boga boskim namiestnikiem.

Słowa arcybiskupa winny się spotkać z powszechnym sprzeciwem i oburzeniem. Tak się nie stało gdyż  część Polaków pozwala na to, by polscy duchowni katoliccy uważali się za boskich namiestników, a pozostała część społeczeństwa boi się tej pierwszej. Tak więc dla części polskich duchownych katolickich posługa boska jest równa władzy doczesnej. Co jest oczywiście grzechem, ale to już Bóg będzie rozsądzał.

Przemowa arcybiskupa była elementem polityki polskiej "prawicy" dla której Polska ma być krajem katolickim, a czy biednym czy bogatym to wszystko jedno. Związek ołtarza z tronem w Polsce jest dzisiaj faktem i zarówno część duchowieństwa jak i część społeczeństwa walczy o to by ten związek trwał wiecznie.  Mało tego, zwolennicy tegoż związku nazywają siebie jedynymi polskimi patriotami, a wręcz nawet jedynymi prawowitymi Polakami. Politycznie ten nurt ze strony świeckiej reprezentuje i realizuje w praktyce PiS, tak więc hasło "Polska tylko dla pisołków" jest trafnym uogólnieniem tego co się w Polsce dzisiaj dzieje. i w taki oto sposób na naszych oczach powstaje narodowo-socjalistyczna Polska pod sztandarem "Bóg jest z nami".

Ale nic nie dzieje się przypadkiem. Polska jest dzisiaj chyba jedynym państwem w Europie, a może i na świecie, w którym znaczna część społeczeństwa uznaje "wolę boską" za jedyną absolutną siłę sprawczą wszystkiego. W tym i ludzkiego postępowania i ludzkiego prawa. I nie mówię tutaj tylko o ludziach prostych i słabo wykształconych. Ta wiara w boską absolutną siłę sprawczą jest również wyznawana w wielu wpływowych środowiskach polskiej inteligencji - co jest światowym kuriozum. 

Żeby nie być gołosłownym przedstawię mały przykładzik z naszego tutaj salonowego podwórka. Notkę "Moc i pycha współczesnej nauki" - http://autodafe.salon24.pl/784986,moc-i-pycha-wspolczesnej-nauk A z tego przykładziku przedstawię fragment jednego z wątków. (Z powodów estetycznych dokonałem w cytatach niewielkich korekt edytorskich).

Punktem wyjścia jest wyznanie pana E. - "Dla mnie LHC oraz wyścig po QGP to żądza zdobycia mocy niszczycielskiej a nie pragnienie prawdy.Jak powstał wszechświat to Tajemnica, a nie problem do rozwiązania. Dla hadronowców nie ma tajemnic w kosmosie, oni wszystko poznają [w przyszłości] i wszystko wykorzystają. To gwardia diabolizmu, dia-bolein: dzielić, rozrzucać, rozdrabniać. Oni nie podziwiają bytu, oni go podbijają i zniewalają, każdy byt chcą zmienić ontycznie, ogarnięci są obłędem stworzenia bytów lepszych od istniejących. Dlatego już od blisko stulecia nie odkrywają żadnej wielkiej idei o naturze i tajemnicach kosmosu. Bo odkryć, to znaczy być obdarowanym".

I wokół tego nawiązuje sie mała dyskusja

---
Pan E: 

Człowiek nie jest panem całego wszechświata. Królem wszechświata jest Chrystus Pan !

Pan Z:
Pełna zgoda!

Pan E:
Człowiekowi do zamieszkania jest dana Ziemia, a nie - niebo.

Pan Z:
Pełna zgoda. Niebo zostało przeznaczone dla naszych dusz.
---

Tutaj naprawdę należy sobie zdać sprawę z tego, że nie jest to rozmowa dwóch gospodyń domowych z Głuchej Dolnej, ale dysputa wykształconych panów akademików. U mnie we wsi żyły sobie dawno temu takie babcie-starowinki, które nie wierzyły w lądowanie na Księżycu, gdyż przecież jak można się pomieścić na takiej małej kulce. Ale to było prosto przez prostych widziane, a tutaj mamy naukowo stwierdzone, że loty na Księżyc były i będą grzechem, podszeptem Szatana.

Wątek ten został rozwinięty, ale niestety  z małym zgrzytem, taką "naukową" różnicą zdań:

---
Pan E.
Dzisiaj kiedy światem rządzą gangi i mafie, wciska się nam kit o podróżach międzyplanetarnych i egzoplanetach.

Pan Z.
...twierdzę, że historycznie rzecz ujmując, w rozwoju ludzkości zbliża sie nieuchronnie - zgodnie z zamysłem Boga Stwórcy - czas na wyjście stworzenia bożego, czyli człowieka poza planetę pod nazwą Ziemia. To nie są gawędy - rozwój nauki jednoznacznie zmierza w tym kierunku

Pan E.
Bardzo frywolnie obchodzi się pan z Bogiem i Objawieniem i przykro mi tylko, że na moim blogu.Proponuję panu zaprzestanie łączenia teologii w pana wydaniu...

Pan Z.
Nie przedstawiam żadnej nowej teologia w moim wydaniu. Naturalne rozwinięcie tematu związane z Objawieniem, a dotyczące czasów i ludzi współczesnych raczej nie można uznać za jakąś nową teologię. To jest oczywistość.

Pan E.
Nie podał pan żadnego cytatu z Pisma, gdzie Bóg zapowiada opuszczenie Ziemi i podróże kosmiczne człowieka, a napisał pan jednocześnie, że Bóg ma taki "zamysł". Czy to nie jest frywolność z pana strony?

---

Jak widać zaczęło być niebezpiecznie. Panowie inteligencja wzięła się za bary w bożym imieniu, na temat tego co Bóg myśli i co Bóg zamierza i tego czego Bóg nie myśli i czego nie zamierza. Niestety ta pasjonująca rozprawa została szybko zakończona "polubownie" przez pana E.  - "Wiele nas łączy w rozumieniu nauki, niż różni. Podróże kosmiczne człowieka to nie jest temat nauki, dlaczego więc mamy się o to spierać?".

Tak więc badania podstawowe w CERN to nie jest nauka,  eksploracja kosmosu też nie - i dziesiątki tysięcy takich panów i pań jak E. i Z. w pisowskich szkołach będą uczyć i wychowywać przyszłe pokolenia. Pokolenia Polaków doskonale umiejących się modlić w kościółku i całkowicie niedostosowanych do życia we współczesnym świecie, niezdolnych do konkurencji na rynku pracy i nauki z innymi nacjami. I w taki sposób spełni się marzenie arcybiskupa Głódzia by "demon postępu i nowoczesności" nie uczynił wielkiego w Polsce spustoszenia.

A pan Bóg? Zapewne usiadł i zapłakał.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Fosil "Czy ktoś mi może wyjaśnić, po co polskim patriotom te burki?...
  • @Augustmocny Tak, tak, broń tej paniusi. Przecież jesteś tak samo głupi jak ona.
  • @kso Weź pan lepiej uważaj na polskie noże, pisołku -...

Tematy w dziale Społeczeństwo