Blog
GugulskiM
Marcin Gugulski
Marcin Gugulski facet z Mokotowa
36 obserwujących 522 notki 633414 odsłon
Marcin Gugulski, 17 listopada 2017 r.

KOR i rzeszowskie kłamstewko "GW"

387 22 0 A A A

Nie czytam bez potrzeby „Gazety Wyborczej” (a tym bardziej jej rzeszowskiego wydania), więc dopiero ostatnio wpadł mi w ręce link do zamieszczonego tam dokładnie rok temu artykułu Anety Gorczycy „KOR po 40 latach – co mu zawdzięczamy?” [link].


Zacytuję pierwsze dwa akapity:


„Na Uniwersytecie Rzeszowskim odbyła się sesja naukowa poświęcona 40-leciu Komitetu Obrony Robotników. Byli członkowie KOR wspominali początki swojej działalności. Mówili o tym, czym był KOR i jak wpłynął na ich życie.


- W całej Polsce, w różnych miejscach, odbywają się społeczne obchody 40-lecia KOR-u. Wspólnie z Tadeuszem Kensym i Januszem Szkutnikiem zaproponowaliśmy zorganizowanie takiej sesji Uniwersytetowi Rzeszowskiemu oraz rzeszowskiemu oddziałowi Polskiego Towarzystwa Historycznego - mówi Wiesław Bek, były działacz Studenckiego Komitetu Solidarności. Przyznaje, że dla niego udział w sesji był również okazją do spotkania po latach z dawnymi kolegami z KOR-u i SKS -u. Do Rzeszowa przyjechali m.in. Liliana Batko-Sonik, Marcin Gugulski, Zofia Romaszewska, Wiesław Kęcik, Jan Lityński i Henryk Wujec.” [wyróżnienie w tekście moje – M.G.]


Dalej nie czytałem, bo mam taki – może niezbyt mądry, ale szalenie praktyczny – zwyczaj, że artykuły czytam tak jak rozprawy matematyczne, to znaczy do spostrzeżenia pierwszego błędu. Z dalszą lekturą wstrzymuję się do czasu, aż autor(ka) poprawi lub sprostuje błąd.


Otóż Marcina Gugulskiego nie było wówczas w Rzeszowie. A w każdym razie nie było wówczas w Rzeszowie tego Marcina Gugulskiego, niżej podpisanego, który mógłby tam coś opowiedzieć o początkach KOR-u w jego 40-lecie, gdyż uczestniczył w akcji pomocy dla robotników Ursusa, zanim KOR powstał, a i potem wspierał jego działania.


Może był tam jakiś inny Marcin Gugulski?


Może był tam na przykład rzecznik prasowy Marcin Gugulski?


Był przecież taki rzecznik. Był rzecznikiem prasowym miasta Gorlice i zresztą do dziś ma tam zakład fotograficzny. Z Gorlic do Rzeszowa miałby niedaleko. Ale to nie ja.


A z panem rzecznikiem Marcinem Gugulskim z Gorlic już dość dawno temu ustaliliśmy, że jesteśmy dwiema różnymi osobami a nawet – że nie potrafimy wskazać, czy jego rodzinę łączy coś z moją (poza nazwiskiem, ma się rozumieć).


+ + +


Od pani Anety Gorczycy oraz od redaktora i wydawcy gazety, która tę nieprawdę wydrukowała, oczekuję jej publicznego sprostowania a od autorki artykułu chętnie bym się też dowiedział, jakie źródło przekazało jej tę dezinformację oraz dlaczego jej nie sprawdziła.


Opublikowano: 17.11.2017 10:51. Ostatnia aktualizacja: 17.11.2017 12:39.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Kilka z najpopularniejszych wpisów na tematy stołeczne: === Odczepcie się od Warszawy === Gumka TVN czy braki w życiorysie Honorowego Obywatela? === Czerwona mapa Warszawy === Policja z HWDP nic nie może zrobić? === Kaczmarski Jacek, syn Janusza === Komu wadzi Izba Pamięci płk. Kuklińskiego w Warszawie === Deyna (1947 + 1.IX.1989) === Na pożegnanie HGW - od A do Ż === Kto pamięta o Polakach ratujących życie Żydom === Hotentoci z ul. Wołoskiej 9 ("obecnie Polska") === Nalot dywanowy na Warszawę 25 IX 1939 i niemieckie rekompensaty

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Amstern Proszę się o mnie nie martwić. Dam sobie radę.
  • @Marcin Gugulski tu link do interpelacji i...
  • @Jacek Bielski Moje interpelacje i zapytania (pod linkiem) razem z odpowiedziami Burmistrza to...

Tematy w dziale Kultura