haffn haffn
886
BLOG

Czytelnicy konserwatywni nie są idiotami

haffn haffn Kultura Obserwuj notkę 12

Do p. Sakiewicz, Lisickiego, Karnowskiego

Toczy się w tygodnikach patriotyczno - konserwatywnych debata historyków i publicystów nt. profesora W. Kieżuna. Mam głęboką wiarę, że to co odróżnia Nas od ludzi reprezentujących inne poglądy, narracje, idee to nawoływanie do otwartej dyskusji, bez cenzurowania własnych argumentów.  Ta różnorodność, która przez przeciwników nazywana jest kłótliwością, w bieżącej polityce może stanowić problem. Inaczej w przypadku samej myśli konserwatywnej i patriotycznej. Dla niej rzetelny spór, nawet jeśli jest ostry, to ożywczy pokarm, dzięki któremu wyśmiewana, mordowana, gwałcona, wymazywana  fizycznie i intelektualnie przez 50 lat komuny idea wciąż trwa, nabiera siły i odradza się. Dzięki temu na nic okazują się miliony wyciekające z publicznej kasy na postkomunistyczne i neoliberalne media, na nic niejawne systemowe zapisy na konserwatywne idee, przy jednoczesnym promowaniu libertynizmu i relatywizmu. Myśl konserwatywna, republikańska, patriotyczna żyje i ma się wcale nieźle właśnie dlatego, ze cały czas boksuje się z rzeczywistością i samą sobą. Uczciwie boksuje.

Problem zaczyna się jednak, kiedy zamiast argumentów i faktów, pojawiają się przeinaczenia i epitety. Kiedy intelektualny spór zastępuje walka o emocje. To właśnie dzieje się przy okazji dyskusji o książkach p. Zychowicza i artykułach nt. prof. Kieżuna. Dla wszystkich jasne jest, że oba wątki się łączą. Stąd tytuł. Panowie Redaktorzy. Ludzie - a co dopiero czytelnicy konserwatywni :) - nie są idiotami. Argumentów nie zastąpi się szyderstwem i wyzwiskami. Apelem o de facto zwolnienie kogoś z pracy nie udowodni się wyższości moralnej i intelektualnej. Macie panowie problem, ten problem nazywa się spadek czytelnictwa waszych gazet. Zastanówcie się dlaczego tak się dzieje. Dlaczego czytelnicy od was odchodzą. Czy zamiast wierzyć w prawdy macherów od globalnych tendencji i analityków od szybkiej sprzedaży, nie lepiej spojrzeć w lustro. 
Czytam Wasze tygodniki, książki Waszych autorów, oglądam spotkania w klubie Ronina, Republikę i TV Trwam. Część autorów uwierzyła już, że osiągnęła pozycję pomazańców narodowej wspólnoty. Są wszystkim w jednym ciele : wieszczami, dziennikarzami, publicystami, politykami, działaczami społecznymi. W każdej z tych ról nic nie musza już udowadniać. oni wygłaszają aprioryczne twierdzenia. Tacy więc, którzy ważą się mieć inne zdania muszą być małymi, głupimi, zakompleksionymi w końcu nie wartymi uwagi. Dla takich pozostaje pogarda i kpina. Czytajcie panowie poetów, każdego dnia, bo w XXI wieku prawicowy nihilizm, urbano-palikocizm jako choroba duszy a nie intelektu, czyha na wszystkich. Szanujcie czytelników i żądajcie tego samego od swoich autorów. Bo wasi czytelnicy nie są idiotami. Odchodzą od Was, bo wymagają innych standardów niż obowiązują w GW, Fakcie, czy Newsweeku. 

 

haffn
O mnie haffn

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Kultura