24 obserwujących
370 notek
353k odsłony
197 odsłon

500+ DZIAŁA! Bo Polaczki to baaaardzo mundre społeczeństwo.

Wykop Skomentuj10

Gdy po wakacjach 2019 wróciłam do stolicy, a nie było mnie prawie 4 m-ce, dostałam szoku wchodząc na swoje osiedle. Nie było jak przejść na drugie strony uliczek osiedlowych. Wszystkie chodniczki oblepione po dwóch stronach gruchotami. Do tej pory przejście przez osiedle ze sklepu do klatki schodowej z wózeczkiem zakupów graniczy z cudem. Upchane jeden przy drugim, zastawione wejścia na chodniki.

Od października w zasadzie nie mamy w stolicy światła dziennego. Cały dzień panuje zmierzch i trzeba palić światło w mieszkaniu, żeby cokolwiek w nim dojrzeć. Sytuacja nie nowa. Od wielu lat tak mamy aż do kwietnia.

W grudniu to dopiero się działo! Przez prawie cały miesiąc gruchoty robiły mikołajkowo-świąteczne zakupy, a że nie mogły wjechać na małe marketowe, zawalone parkingi, to stały w kilometrowych korach na wszystkich ulicach dzielnicy i kopciły, i hajcowały i pluły wyziewami z rur wydechowych. Do tego mgły. Spalinowy kisiel kilkakrotnie mało nie przypłaciłam życiem.

Jak się umiera z powodu smogu? Mam opisać? To jeszcze nie odczuliście na własnej skórze? Czyżby z zasmrodzenia chemikaliami mózg już wysiadł i nie uświadamiał sobie objawów i odczuć?


500 + jak widać działa:


https://autokult.pl/36243,import-samochodow-osobowych-w-2019-r-wciaz-chcemy-diesle


„W 2019 do Polski trafiło z zagranicy 929 000 samochodów. Wciąż przeważają pojazdy liczące sobie przynajmniej 10 lat, a popyt na diesle wcale nie maleje”.


Dziś w Warszawie jest tak:

https://wawalove.wp.pl/warszawa-dwie-kolizje-w-centrum-stolicy-duzy-korek-na-trasie-lazienkowskiej-6466126532163713a

image


Jak dla mnie to prawie codzienny widok.


Od pół roku odnoszę wrażenie, że to państwo ze stanu rozkładu przeszło w stan katatonicznego stuporu. Nic nigdzie nie można załatwić, czy to w urzędach, sądach czy innych miejscach publicznych. Np. Od 9 tygodni nie mogę doprosić się wydania wyników badań lekarskich. Nie ma. Jeszcze nie opisane. Inny przykład: 2 m-ce temu sąd zwrócił biegłej opinię z fakturą, żeby poprawiła sygnaturę akt, bo złą wpisała. Biegła nie może zmienić cyferki do dziś. Inny przykład: Moja gmina do dnia dzisiejszego, przez cały rok nie była w stanie przysłać informacji, do której jest zobowiązana, w sprawie przekształcenia wieczystego użytkowania gruntu pod mieszkaniem w prawo własności. A miała termin do końca 2019. Nie ma pisma. I tak wymieniać mogłabym dalej, jak to zwierzchnicy na skargi nie odpisują, jak to dodzwonić się nigdzie nie sposób…

Co się dziwić, że ludzie nie pracują, gdy spojrzy się na powyższy stan ruchu drogowego? Przecież nie ma nadziei, żeby przed końcem godzin pracy dojechał do pracy.

A potem dzwonią do radia i jęczą, że poniedziałek po weekendzie, że nie mają siły żyć, na nogach ustać, że ledwo ciągną, że w pracy zrobił sobie tylko kawę i na więcej nie ma siły, że raki koszą – mózgu, gardła, jelit, macicy, prostaty, innych wnętrzności, że do lekarza nie można się dostać…

„Dajcie Polakom wolność, a sami się wykończą” – powiedział ponad 100 lat temu Niemiec, podobno Otto von Bismarck.


Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale