30 obserwujących
423 notki
381k odsłon
  358   1

Bieda z nędzą idzie, bo mamy za dużo pieniędzy

Od wakacji słyszę zarówno w ściekowej jak i reżimowej TV z ust mądrych i uczonych jekonomistów i poli-tyków, że ceny w Polsce szaleją w górę, bo po lockdownach ludzie mają za dużo pieniędzy i popyt na towary większy niż podaż.


Tymczasem odwiedzając sklepy od czasu jeszcze sprzed wakacji widzę, że ludzie krążą po sklepach między regałami, krążą, macają towary, długo zastanawiają się i odkładają z powrotem na półkę. I młodzi i starzy. W koszykach przy kasach niewiele...


Nawet marketowe "śmietniki", czyli kontenery z przecenioną, starą żywnością przestały cieszyć się powodzeniem. Kiedyś, gdy jechała pracownica z paletą, żeby wrzucić stary towar do konteneru, to jeszcze nie dojechała, a już tłum rozdrapał. Ludziska przepychali się łokciami i biodrami, żeby dorwać cokolwiek. Na śmietniki trzeba było zaczaić się w sklepie i polować, nie znawszy dnia i godziny.

Teraz pójdzie się do marketu o 22.00 a śmietnik leży od rana zawalony, nieruszony...

Mnie też już nie stać na śmietnik. Ceny w nim wyższe niż parę miesięcy temu świeży towar na półce.


Najzabawniejsze jest to, że świry wciskają kit i myślą, że obywatel głupi jak baran i łyknie te ich teoryjki oderwane od realiów w stopniu klinicznym.


Taaaa... Pierwsze kryterium różnicujące świra od zdrowego na umyśle:

Świr usiłuje zrobić z Ciebie idiotę i święcie wierzy, że mu się udało.


Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka