Kiedyś chciałam zostać kompozytorką. Miałam ku temu zadatki. Pisałam miniatury fortepianowe i małe formy wokalno instrumentalne. Prezentowane przez chórek moich szkolnych koleżanek w szkole muzycznej i instrumentalistów – nauczycieli (a co, goniłam do grania moich profesorów, bo mnie ciężko było grać z miopatią) podczas szkolnych audycji, wzbudzały wzruszenie, ekscytację i łzy w oczach publiczności. Aspirowałam do pisania wielkich form orkiestrowych. Potrzebowałam tylko profesjonalnego wykształcenia w Akademii Muzycznej na wydziale kompozycji, żeby umiejętnie przekazać na zewnątrz to, co drgało w mojej duszy i lęgło się w wyobraźni. Nie wyszło. Nie poszłam na Akademię. Choroba i brak sił. Ale nie traciłam nadziei, że może kiedyś…
I kiedyś usłyszałam muzykę Alana Silvestri ze świątecznego filmu Polar Expres. Zobaczyłam w niej siebie. Ona jest tym wszystkim do czego chciałabym dążyć w doskonaleniu się w kompozycji i w końcowym etapie osiągnąć. To mój styl, typ, charakter, to moja wyobraźnia, brzmienia, którymi drga moja dusza. Byłam zaskoczona, że jakiś człowiek na drugim krańcu świata, nie wiedząc o moim istnieniu, tak dobrze zna mój umysł i stworzył coś, co chciałabym kiedyś stworzyć ja.
Stwierdziłam, że nie mam już po co zajmować się kompozycją, bo nic lepszego i piękniejszego nie stworzę. A to co w danym stylu i charakterze chciałabym światu przekazać – już zostało przekazane. Zatem mogę ze spokojnym sumieniem lenić się i byczyć przez resztę życia. ;)
Poczułam wtedy radość, że urodził się na Ziemi człowiek lepszy ode mnie. Z większymi możliwościami i po prostu zrobił to, co warto było zrobić i świat na tym skorzystał stając się lepszym. A ja nie muszę się już męczyć. ;)
Wiele razy spotykałam i nadal spotykam ludzi lepszych ode mnie, którzy robią dla świata coś, czego ja nie mogę i nigdy nie zrobię, bo nie mam zdolności ani możliwości, a same chęci nie wystarczą. Zawsze wtedy serce mi się raduje. I proszę Boga, by rodziło się ich coraz więcej. Bo to dzięki nim świat staje się lepszy i mnie się lepiej na nim żyje.
Dlatego dziś, na Święta Bożego Narodzenia 2013 roku, chciałabym wszystkim nam życzyć, aby wraz z symbolicznym narodzeniem Jezusa, realnie przychodzili na świat ludzie LEPSI OD NAS. Bo są tak bardzo dla niego potrzebni i dla nas. To oni uczynią świat lepszym. A nam będzie się żyć lepiej. :)
A więc… The Polar Express... When Christmas Comes To Town... Believe... :)


Komentarze
Pokaż komentarze (34)