Halo Halo
595
BLOG

Ze 'starym kocurem' na jakiejś głupiej randce

Halo Halo Rozmaitości Obserwuj notkę 8

Dziś musiałam niestety wyjść z moich sanatoryjnych krzaków, w których spędzam wakacje odpoczywając, bo miałam umówioną wizytę u neurologa. Zatem wyszłam z krzaków i weszłam pomiędzy ludzi.

Zawsze gdy wychodzę z kryjówki - ktoś mnie dopadnie, żeby gadać. Ludzie tak gadają, że aż strach. W kolejkach, na przystankach, w autobusach i gdzie tylko się da. Nie ma zmiłuj się. Gdy mnie ktoś dopadnie - po pół godziny znam już cały jego życiorys od siódmego pokolenia wstecz oraz wszystkie problemy. Ludzie nawijają, a ja muszę słuchać, bo chyba takie moje przeznaczenie. Generalnie od jakiegoś czasu przestałam słuchać, tylko udaję że słucham, kiwając przytakująco głową, ale nic co do mnie gadają nie rejestruję, bo już nie nadążam przetwarzać w mózgu. Mało styki mi się nie przepalą! Zatem trzeba się jakoś ratować i wyłączać z tego świata.

Weszłam dziś do poczekalni, zapytałam kto ostatni do doktora, usiadłam i się zaczęło. Przyczepił się do mnie jakiś stary kocur (czytaj facet po pięćdziesiątce przeżywający drugą młodość, pragnący zacząć życie od nowa itpe, itde, plepleple). Coś mi nawijał, ja mu chyba coś odpowiadałam, ale kompletnie nie przypięłam uwagi do tego, o czym gadaliśmy. Myślałam co powiedzieć doktorowi, żeby niczego nie zapomnieć. Gadaliśmy chyba o jakichś pierdołach. No bo o czym gadać ze starym kocurem, jak oni wszyscy na jedną modłę, żeby ich bałamucić?

Kocur był w kolejce przede mną. Potem weszłam do lekarza ja i myślałam, że kocura mam z głowy. Wychodzę z przychodni...

- Postanowiłem na panią zaczekać, bo mnie pani bardzo zaintrygowała. Ma pani ciekawe podejście do życia.

- Poważnie? - pytam i łamię sobię głowę co ja mu w poczekalni naopowiadałam, lecz nijak przypomnieć sobie nie mogę.

- Czy da się pani zaprosić do kawiarni na kawę?

- Na kawę to nie..., bo kawa szkodzi mi na żołądek.

- To co pani pije?

- Zwykłą, przegotowaną wodę. No w ostateczności jak jestem na mieście, to herbatkę Nestea, ale tylko cytrynową. Pozostałe smaki szkodzą mi na żołądek.

- Aha. Zatem chodźmy na tą herbatkę.

- No ale ja teraz muszę oblecieć jeszcze parę punktów na mieśce i załatwić drobne sprawunki. Zatem jeśli lubi pan spacery, to może pan mi towarzyszyć. Przez drogę pogadamy - zakomunikowałam licząc w duchu, że staremu kocurowi nie będzie chciało się ganiać po mieście i mnie zostawi w spokoju.

Niestety. Ganiał za mną krok w krok. Przeciągnęłam go przez całe miasteczko wzdłuż i wszerz. Gadaliśmy przez drogę, ale ja kompletnie nic nie rejestrowałam z tej pogawędki, bo myślałam o czym innym.

- Bardzo jest pani skoncentrowana na celu - dotarło do mnie w pewnej chwili ze strony kocura.

- Tak. Bo ja się szybko męczę fizycznie, więc gdy coś załatwiam to już nie tracę energii na rozpraszanie uwagi na poboczne sprawy. Jak załatwię co mam załatwić, to wtedy się posadzę i zajmę czym innym.

Skończyłam załatwiać sprawy. Pić mi się chciało niemiłosiernie.

- Dobra. To teraz może pan kupić tą herbatkę. O tam jest sklep a potem usiądziemy tu na ławeczce - powiedziałam.

- Nie w kawiarni?

- W kawiarni? A pan zobaczy - każda oblepiona kuracjuszami, że palca nie ma gdzie wcisnąć. Będziemy się z nimi gnieść i wąchać ich perfumy, kremy, lakiery do włosów i insze chemikalia kosmetyczne?

- To może pójdziemy do restauracji na obiad?

- Eee. Te restauracyjne strawy szkodzą mi na żołądek.

- Dobrze, dobrze. Idę już po tą herbatkę. Ale tak z butelki będziemy pić?

- No a z czego? - kompletnie nie zrozumiałam o co kocurowi chodzi.

Gdy wrócił z herbatką, wytrąboliłam ją jednym haustem i udając, że o czymś z nim konwersuję, wyłączyłam koncentrację i uwagę z tego świata, żeby odpocząć. Rejestrowałam jakieś pojedyncze zdania kocura z rozmowy:

- Mówisz jak Chrystus...

- Poważnie? - zapytałam z niedowierzaniem.

Przerwa w koncentracji...

- Jaki ty masz anielsko słodki głos! Ciebie można słuchać godzinami... i uszu oderwać nie można. Jak ty uspokajasz. No niesamowicie się przy tobie uspokoiłem.

- Poważnie? - zapytałam z niedowierzaniem. Ale o tym słodkim, anielskim głosie to mi prawie każdy mówi, więc machnęłam ręką i znów zawiesiłam mózg jak zawiesza się komputer, wyłączając uwagę i koncentrację.

- Ja to bym jeszcze coś zrobił w życiu, pojeździł po świecie, pozwiedzał... A taka dziewczyna jak ty powinna życia używać, kocury bałamucić na lewo i prawo...!

- Nie mam siły. Poza tym to jest na dłuższą metę nudne.

Znów się wyłączyłam z rejestrowania tego, o czym gadaliśmy. I nagle stary kocur powiedział głębokim, przejmującym, tajemniczym głosem:

- Pisz książki! Jak ty ciekawie opowiadasz!

Mój mózg natychmiast obudził się z drzemania.

- A wiesz, że ja od 10 lat noszę się z zamiarem pisania książek, tylko nie wiem o czym pisać?

- O czymkolwiek! Pisz o tym, o czym mi opowiadasz.

Matko jedyna! Włosy mi dęba stanęły. A o czym ja mu opowiadałam? Kryste Panie... chyba o Bogu i polityce gadaliśmy, bo o czym gadać z jakimś napotkanym, starym kocurem? No i jeszcze o kotach, bo to mój ulubiony temat. Ale co ja konkretnie mu mówiłam?

W dodatku przeżyłam dejavu. Bo przed wyjazdem na wakacje, moja szefowa z pracy, a potem kucharka i pomoc kucharki - kazały wszystkie pisać mi książki. Gdy powiedziałam, że nie wiem o czym - odpowiedziały jak ten kocur: o tym co opowiadam, bo bardzo ciekawie opowiadam. Tylko że ja nie pamiętam o czym ja opowiadam, bo ostatnio gadam ze wszystkimi jak z tym kocurem.

O Matyldo przenajświętsza! Duch Święty mnie popędza ustami ludzi, żeby te książki pisać a ja ciągle nie mogę się zebrać. Szukam kogoś, kto napisze je za mnie, żebym spokojnie mogła umrzeć, bez poczucia winy, że jakieś zaległości się za mną ciągną.

- Dobra - powiedziałam do kocura - muszę już wracać do domu. Odprowadzę cię do samochodu (zaparkowanego na podwórku przed przychodnią).

- A mógłbym zadzwonić po wakacjach, gdy już odpoczniesz? - zapytał kocur przy swojej bryce.

- Zadzwonić mógłbyś, ale pożytku ze mnie żadnego nie będziesz miał. Najwyżej posłucham twoich żalów i książkę o tobie napiszę. No to pa.

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Rozmaitości