Halo Halo
563
BLOG

'ZABIJĘ CIĘ !!!' - powiedział stary muzuł do żony

Halo Halo Rozmaitości Obserwuj notkę 11

Zaczęłam oglądać drugą po „Wspaniałym stuleciu” telenowelę turecką na TVP1 – „Tysiąc i jedna noc”. Aby zgłębić mentalność muzułów.

Kryste! Obejrzę jeszcze jedną taką, a ruszę z karabinem na ISIS!

Wszystkie moje jazdy (notki) na Salonie po samcach jako ułomnym podgatunku, nie mającym mózgów homo sapiens – to było pieszczochanie pupilków. I tak jak obstawałam za kastracją białych samców ze strefy nadzwrotnikowej, tak już nie powiem za czym obstaję względem brunatnych samców ze strefy podzwrotnikowej.

A poszło o to:

Młoda kobieta, architektka, uzdolniona że ho ho, podjęła pracę w firmie. Zrobiła projekt budowy czegoś tam w Dubaju, wygrała dla firmy przetarg, zdobyła nagrodę etc… Ma małego synka chorego na białaczkę. Lekarze znaleźli dawcę szpiku gdzieś tam za granicą. Przeszczep – 200 000 $. Kobita musi uzbierać, bo coś tam coś tam z ubezpieczeniem, które nie obejmuje sprawy. Nie ważne.

Zwróciła się o pomoc do teścia, który jej nie akceptuje, bo syn ożenił się z nią wbrew woli ojca. Czyli tego teścia. W dodatku teść uroił sobie w durnym starym łbie, że przez nią jego syn zginął w wypadku samochodowym. A dziadzisko obraca miliardami. Zaparła się stara kreatura i powiedziała, że na leczenie wnuka nie da, gdyż to nie jego wnuk, bo nigdy go na oczy nie widział. A sam nie chciał zobaczyć! No taka starcza świroza.

Żona tej starej kreatury, babcia chłopca, potajemnie wymknęła się do synowej, spotkała się z wnusiem i dała broszkę brylantową, żeby synowa sprzedała i dołożyła do leczenia dziecka. Wraca do domu a od progu to stare dziadzisko jak poniżej. Cytuję z filmu, można se obejrzeć. Odc. 2 serialu:

- Wreszcie się pojawiła. Więc zna drogę do domu. Gdzie byłaś?

- Dlaczego nie usiedliście do stołu? Chodźcie.

- Zadałem ci pytanie. Gdzie się podziewałaś?

- Byłam w mieście.

- W mieście. Nie wyprowadzaj mnie z równowagi kobieto. Pytam gdzie byłaś?

- Powiedziałam mężu, że pojechałam do miasta.

- Posłuchaj. Jeśli poszłaś do te kobiety…! Jeśli do niej poszłaś…!

- To co?

- Zabiję cię!

- To zabij.

No kurcze. To zabij - odpowiedziała. No we mnie gdzieś pomiędzy linijkami dialogu już by kipiało i wycedziłabym sycząc:

- Nie podskakuj stary dziadu, bo ci się miednica rozleci.

Po czym dziad by się wściekł, rzucił na mnie z łapskami – bo stare zwyrodniałe, dziadziska tylko to potrafią – a następnie... khm, khm... proszę sobie dalej wyobrazić jakie biedne byłoby to stare dziadzisko.

Bóg jeden wie jakie demony we mnie wstępują na widok starych, zwyrodniałych, agresywnych, machających łapskami dziadów. Mnie mogą kiedyś puścić hamulce, które raczej za młodu miałam silne, ale wiecie Państwo... starość nie radość, młodość poszła już za płot a płat czołowy z hamulcami rozkłada się powoli ;)). Nie wiem z jakiego powodu budzą się we mnie takie reakcje na widok dziadowskiej pychy i samczego, psychopatycznego władztwa.

Mam nadzieję, że nigdy żadnego, starego zwyrodniałego dziada nie potraktuję po swojemu. Mam nadzieję, że nigdy nie będzie mi dane. Że Bóg nie postawi mi na drodze żadnego zapienionego parcha. Bo może bardziej przydam się w innych sprawach robiąc inną robotę.

Ale lepiej niech te muzuły nie walą tłumnie do Europy. Dla własnego bezpieczeństwa.

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości