Halo Halo
139
BLOG

A skomentuję zwycięzcę konkursu chopinowskiego, co mi tam

Halo Halo Kultura Obserwuj notkę 7

Zwycięzca (nie mam pamięci do imion, nazwisk i nazw) gra właśnie na telewizyjnej dwójce. Słucham. I nie mogę pozbyć się z wyobraźni takiego oto obrazu:

Chopin - sarmata wraca koło północy pijany z karczmy i cholewka od buta mu się do połowy odkleiła. Kuśtyk, kuśtyk... 'a maaasz, ja ci tu pokażę' - wymachuje w eter czapeczką z pawim piórkiem...

No cały czas stoi mi przed oczami obraz takiego Frycka Chopina.

Matko jedyna co ten Koreańczyk za czkawkę zrobił z tego koncertu...!

Ale za to jak orkiestrę podjudził!

Zaczęli grać wstęp w deseń: dylu dylu, stare dziadki jesteśmy i przynudzamy, albo śpimy, kurcze trzydziesty siódmy raz trzeba odbębnić ten koncert...

Koreańczyk zaczął podrygiwać - jak się udzieliło dziadkom! Dawaj wrrrr, buch z szabelką na najbliższy pień drzewa...! Rach ciach ciach łubu dubu!

Nieee no. Normalnie niezapomniane wrażenia z... którego konkursu? Który to już przeleciał? Ech nie mam pamięci do numerów też.

A Kamyk! Matko jedyna! Kamyk jak Tyś się zestarzał! No starzej wyglądasz od Radziwonowicza! Toż dopiero cośmy od Strzelby zarabiali po plerach dziennikiem... Ty z tą swoją bujną, falującą, rudą czupryną... tylko patrzeć było jak odskakiwała...! Nic już z niej nie zostało. ;(

Yszsz... co za życie...

Trza iść spać. Najszczęśliwszy na świecie ten, co się może w spokoju wyspać. :))

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura