22 obserwujących
343 notki
337k odsłon
170 odsłon

Doświadczam przemocy z powodu aseksualnej orientacji. Proszę o pomoc!

Wykop Skomentuj38

Moja najbliższa przyjaciółka z pracy zakochała się w swoim rehabilitancie – rozwodniku. A że jest gruba i zamężna i nie bardzo może sobie z nim pozwolić, to wciska go mnie. Od miesiąca na siłę chce nas poznać. Pierze mi mózg, że na starość zostanę sama, nie będę miała do kogo gęby otworzyć, itp., itd. Szefowa przyłączyła się do niej i naciska na mnie, że nie muszę zaraz z nim zamieszkać. Mamy iść do kina, teatru, kawiarni. 

Nie pomagają tłumaczenia, że ja uwielbiam samotność, nie znoszę wychodzić z domu i tylko szukam okazji, żeby nie wyjść, w kinach grają głupie filmy, teatry kiedyś wszystkie obskoczyłam z koleżanką i już mi się znudziły, a w kawiarniach śmierdzi kawą. I że ja chcę na starość iść do Domu Opieki.

Nie wyobrażam sobie związku z facetem. Oni wydają z siebie ostrą woń. Często od tego „męskiego zapachu” robi mi się obrzęk śluzówki w nosie – potocznie: zatyka mi się nos. Kosmetyki męskie nie wchodzą w rachubę, bo jeszcze gorzej na nie reaguję. Odtrąca mnie od zarostu na twarzy – to przecież włosy łonowe. Gdy rozmawiam z brodatym i do tego nie daj Boże łysym – kojarzy mi się, że rozmawiam z penisem.

Nie podobają mi się męskie ruchy. Obrzydza mnie chrapanie w nocy. Nie lubię tembru męskiego głosu. Nie znoszę, gdy mnie ktoś dotyka i się klei. Drażni, gdy mi ktoś kręci się po domu, gada, gitarę zawraca…

Gdy byłam młoda i głupia, nie chcąc odstawać od reszty, wyszłam za mąż za murzyna, bo nie śmierdział jak polski facet i nie miał takich topornych ruchów. W dodatku miał ładną, drobną sylwetkę w przeciwieństwie do nalanych, napompowanych jak materace europejczyków.

Już po dwóch miesiącach zorientowałam się, że ja do związku nie nadaję się. Cierpię. Męczę się. Życie staje się nie do zniesienia tylko z tego powodu, że mąż po prostu jest. On jeszcze w dodatku gotował. Bardzo smacznie po afrykańsku. A ja nie toleruję zapachów z gotowania – zaczyna boleć mnie głowa, łzawi z oczu i z nosa, w żołądku piecze nadkwasota, dostaję patologicznych skurczy jelit i gdy już coś ugotuje się – ja nie mogę jeść, bo cały układ pokarmowy mam zrujnowany.

Mniej więcej to samo odczuwam względem kobiet. Z tym że, gdy z mężczyzną byłam jeszcze w stanie zmusić się na krótko do pożycia – tak z kobietą nie mogłabym za chińskiego boga.

Jestem aseksualna. To czwarta orientacja.

Tak, tak, wiem, wiem, psychoterapeuci natychmiast spraliby mi mózg, że lęki, że trudne dzieciństwo – szczególnie to z poprzedniego wcielenia, że brak więzi z ojcem, matką, dziadkiem, wujkiem i sąsiadem, że zaburzone układy z grupą rówieśniczą, bo za dużo chłopaków w klasie kochało się we mnie…

A do tego wszystkiego nie znoszę kotletów schabowych. Odczuwam względem nich mniej więcej to samo co do mężczyzn. Nie znoszę zapachu kotletów. Panierka mnie odtrąca. No jak można oblepiać mięso bułką i jajkiem? Bułka to bułka a jajko to jajko. Konsystencja schabowego mierzi mnie w dziąsła. Smak nie do wytrzymania.

Tak, tak, wiem, wiem, to też lęki, trudne dzieciństwo, brak więzi z ojcem, matką, babką i sąsiadką oraz zaburzone związki w grupie rówieśniczej, o czym świadczy fakt, że już w drugiej klasie podstawówki wypuszczałam się z psiapsiółką z ławki na wagary po Warszawie.

Ale do rzeczy:

Dziś moja najbliższa przyjaciółka z pracy postawiła ultimatum. Jeśli chcę być nadal jej przyjaciółką muszę zapoznać tego rehabilitanta. Świat mi się zachwiał przed oczami. Zaproponowałam, że może zapłacę haracz, żeby wykupić się z tej niewoli. Odrzuciła ofertę. Jest nieubłagana.

Przyszłam do domu i szukam sznura, żeby się powiesić.

Pomóżcie! Co robić?


Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale