Celem nowych regulacji jest ograniczenie bezdomności zwierząt, poprawa ich identyfikowalności w przypadku zaginięcia lub porzucenia oraz uporządkowanie dotychczas rozproszonych baz danych funkcjonujących na poziomie lokalnym i prywatnym.
– Czipowanie psa czy kota to jedna z najprostszych czynności, jakie może zrobić opiekun, żeby zadbać o bezpieczeństwo swojego zwierzęcia. To w praktyce „dowód osobisty” pupila i to taki, którego nie da się zgubić. Mikroczip z unikalnym numerem umieszczany jest pod skórą w szybkim, jednorazowym zabiegu u lekarza weterynarii, bez narkozy i bez skomplikowanej procedury. Iniekcja trwa kilka sekund i jest porównywalna do rutynowego szczepienia – mówi Sebastian Przeniosło, prezes Farm Innovations S.A.
Zgodnie z projektem wpisów do systemu będą dokonywać lekarze weterynarii, co ma zagwarantować wiarygodność i aktualność danych. Rejestr ma mieć charakter centralny i powszechny, a jego wdrożenie ma stopniowo zmienić sposób funkcjonowania całego systemu opieki nad zwierzętami w Polsce.
W tle pozostaje jeden z największych problemów, jakim jest bezdomność zwierząt. W Polsce żyje ok. 15 milionów psów i kotów, a co roku przybywa ich ponad milion. Jednocześnie gminy ponoszą milionowe koszty związane z ich utrzymaniem i opieką w schroniskach. Raport NIK wskazuje, że tylko w latach 2019–2023 wydano na ten cel ponad 14 milionów złotych. W ocenie Farm Innovations S.A., działającej w obszarze technologii identyfikacji i monitoringu zwierząt, centralizacja danych może istotnie zwiększyć znaczenie rozwiązań cyfrowych w sektorze weterynaryjnym.
Z szacunków firmy wynika, że w segmencie psów, przy założeniu, że ok. 20% zwierząt może być już oznakowanych, potencjalna liczba psów wymagających identyfikacji może wynosić ok. 6,5 mln. W przypadku kotów i przy założeniu objęcia regulacją ok. połowy populacji, liczba zwierząt potencjalnie wymagających identyfikacji może sięgać ok. 3,5 mln.
– Doświadczenia z innych krajów pokazują, że obowiązkowe chipowanie zwierząt może znacząco ograniczać skalę bezdomności. Przykładowo w Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu obowiązku chipowania psów w 2016 r. liczba psów trafiających pod opiekę samorządów spadła o ok. 66% – dodaje Sebastian Przeniosło.
Ustawa przewiduje również limity opłat – maksymalnie 100 zł za pełną identyfikację i rejestrację oraz 50 zł dla zwierząt już oznakowanych. Ma to ograniczyć różnice cenowe i zapewnić dostępność systemu dla wszystkich właścicieli.
Po rozpatrzeniu poprawek Senatu projekt wróci do Sejmu, który zdecyduje o ich przyjęciu lub odrzuceniu. Następnie ustawa trafi na biurko Prezydenta RP, który ma 21 dni na podjęcie decyzji – podpisanie, weto lub skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego. Dopiero po podpisaniu i publikacji w Dzienniku Ustaw rozpocznie się okres vacatio legis, po którym system KROPiK zacznie być wdrażany w całym kraju.
W dłuższej perspektywie system planowo zostanie zintegrowany z aplikacją mObywatel i innymi narzędziami administracji publicznej, co pozwoli właścicielom zwierząt na szybki dostęp do danych o szczepieniach czy identyfikacji pupila.
Równolegle Polska wpisuje się w szerszy trend europejski. Parlament Europejski przyjął niedawno przepisy wzmacniające ochronę psów i kotów w całej Unii Europejskiej, obejmujące m.in. obowiązkową identyfikację zwierząt i walkę z nielegalnym handlem. Nowe regulacje mają w założeniu poprawić dobrostan zwierząt i ujednolicić standardy w całej UE.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)