Niepoprawny jak zawsze
"Gdy wszyscy mają już pewność, że coś jest niemożliwe do wykonania, zawsze przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i po prostu to robi". / Albert Einstein /
6 obserwujących
64 notki
14k odsłon
  184   3

Dobry wujek Władimir


image

Bez względu na to, co naprawdę dzieje się na ukraińskim froncie przekaz jest ten sam. Rosja nawet jeśli nie wygrywa, to tylko ze względów humanitarnych. Ale gdy rzuci wszystkie swoje siły…


                              image


Bez względu na to, co naprawdę dzieje się na ukraińskim froncie przekaz jest ten sam. Rosja nawet jeśli nie wygrywa, to tylko ze względów humanitarnych. Ale gdy rzuci wszystkie swoje siły…

To zaczyna już przypominać zakaźną paranoję. Do niedawna druga armia świata, w zgodnej opinii światowych ekspertów dająca d… na Ukrainie, ciągle w mediach rosyjskich oraz pośród rozsianych po całym świecie spolegliwych wobec Kremla, przedstawiana jest jako NIEZWYCIĘŻONA.

Nieważne, że stała się pośmiewiskiem. Nieważne, że już nawet w krajach bałtyckich widzą szansę na powstrzymanie ewentualnego najazdu – pieczołowicie konstruowane m.in. na bazie postsowieckich służb polskojęzycznych (i odpowiedniojęzycznych w innych krajach byłego bloku wschodniego) lobby trzyma kurs na niezwyciężoność ruskiego oręża.

Zupełnie tak, jakbyśmy mieli rok 1944 i właśnie ruszyła operacja Bagration, nb. obmyślona przez naszego rodaka Konstantego Rokossowskiego.

Ruska propaganda, szczególnie ta na użytek wewnętrzny, przypomina goebbelsowską z końca 1943 roku. Już stracili Afrykę, Włochy wypadły z wojny, Sycylia była w rękach aliantów zaś główna baza marynarki włoskiej Tarent stała się teraz jednym z portów, przez który szło zaopatrzenie dla walczących we Włoszech armii. Na froncie wschodnim zaś „wycofywano się na z góry upatrzone pozycje”, tudzież „skracano front”.

Ale... Naród Niemiecki ciągle wierzył w Zwycięstwo.

Jeden z ważniejszych rosyjskich portalów, russtrat.ru, atakuje Zachód.

Miesięczne badania zachodnich ekspertyz sytuacji na Ukrainie prowadzą do nieprzyjemnego wniosku – spory udział w odpowiedzialności za to, co się dzieje, spoczywa na tej całej armii jajogłowych wariatów z korporacji, trustów mózgów i globalnych mediów Zachodu, ostatnie trzy dekady utraciły kluczowe kompetencje w ocenie Rosji.

Ich nieadekwatne, absurdalne, po prostu oszukańcze „analityki” – że Putin „blefuje ze strachu przed porażką”, że Rosja i jej armia są „słabe i zaraz się poddają”, że „większość Rosjan jest przeciwko SOW”, itp. - generuje kolejne fale eskalacji. Wywiad już oczywiście cierpi tak samo, ponieważ jest przygotowywany przez tych samych „ekspertów”.

(…)

W rezultacie doszło do tego, że władcy zbiorowego Zachodu będą musieli „sprzedać” swojej ludności jeden z dwóch nieznośnych pomysłów: dlaczego nadszedł czas, by oddać Ukrainę na łaskę „pokonanej” Rosji (jeśli wciąż rozumieją, że Moskwa nie blefuje) lub dlaczego trzeba pilnie biec do bezpośredniej walki z Rosją (jeśli nie rozumieją i naprawdę decydują się „uderzyć w rosyjskie ugrupowanie Sił Zbrojnych”, jeśli używa ono taktycznej broni jądrowej).

Cóż, upadek jest zawsze bardziej bolesny, gdy już uwierzyłeś we własną wyższość i bliskie zwycięstwo.

Polskojęzyczni użyteczni idioci w swoich rojeniach idą zdecydowanie dalej.

Wczoraj opublikowano wyniki referendum w ŁRL, DRL, zaporoskim oraz chersońskim obwodach, po którym widać, że Zełenski ma coraz mniej dowodów na kontynuowanie działań bojowych! Kijów musi po prostu usiąść do stołu negocjacyjnego z Moskwą. I zrobić to jak najszybciej…

Zacznijmy od najbardziej oczywistej przyczyny. Według podanych oficjalnie wyników referendów, we wszystkich czterech przypadkach uczestnicy w zdecydowanej większości opowiedzieli się za wejściem w skład Rosji. Oznacza to, że w najbliższych dniach, po spełnieniu wszystkich wymaganych prawem procedur formalnych, staną się one częścią Federacji Rosyjskiej. Wszelkie ataki Kijowa po ogłoszeniu wyników będą traktowane, jako agresja wobec Rosji. Co pociągnie za sobą odpowiednie skutki dla Ukrainy.

Powyższy fragment odzwierciedla rosyjskie marzenia. Nic dziwnego, skoro autorem jest rosyjska grupa dywersji ideologicznej używająca nazwy NDP.

Tak naprawdę Putin naśladuje Stalina. Pamiętamy wszak, że wszystkie podbite w latach 1939-41 kraje raz-dwa powoływały demokratyczne władze i występowały o… przyłączenie do ZSRS.

Może więc warto wreszcie powiedzieć, że zgodnie z logiką Stalina-Putina w sowieckim miasteczku Jedwabne obywatele ZSRS zamordowali obywateli ZSRS?

I niech Rosja, mieniąca się spadkobiercą Imperium Zła, rozliczy się ze swoją przeszłością!

Dzisiaj mamy wierzyć, że mieszkańcy Ukrainy, pomimo wszechkorupcji (vide: Sławomir Nowak) żyjący na o wiele wyższym poziomie, chcą trafić do postkomunistycznego chlewa.

Kolejny straszak – teraz będzie atakowana Rosja, więc Putin zareaguje.

Przyznam szczerze, że nie tylko moim zdaniem po ataku rosyjskim na Kijów w powietrze powinno wylecieć Mauzoleum czerwonego zbrodniarza Lenina, potem zaś koszary wojskowe znajdujące się najbliżej Kremla.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale