Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk
86
BLOG

Tusk powraca do straszenia Polexitem, ale to już „zdarta płyta”

Zbigniew Kuźmiuk Zbigniew Kuźmiuk Donald Tusk Obserwuj temat Obserwuj notkę 16

1. Po paru dniach histerii w związku z zawetowaniem przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy dotyczącej unijnej pożyczki SAFE, premier Tusk płynnie przeszedł do straszenia Polexitem. platformie X napisał „ Polexit to dzisiaj realne zagrożenie. Pragną go obydwie konfederacje i większość PiS. Nawrocki jest patronem. Rozwalić Unię chcą Rosja, amerykańska MAGA i prawica europejska z Orbanem na czele. Dla Polski byłaby to katastrofa. Zrobię wszystko, żeby ich powstrzymać”. A więc Tusk jak superman, stanie nie tylko przeciwko obydwu Konfederacjom i PiS-owi w Polsce, ale także przeciwko Rosji, ruchowi MAGA wspierającemu prezydenta Trumpa i całej europejskiej prawicy z Orbanem na czele. Jasne, że to podpowiedź PR-owców, żeby wrócić do straszenia Polexitem , wszak zadziałało to w kampanii wyborczej 2023 roku, ale to już naprawdę „zdarta płyta”, bo przecież była używana przez Tuska wielokrotnie , co więcej zawartość tego wpisu mocno kompromituje premiera. Tusk bowiem staje sam do walki o przyszłość UE już nie tylko z obecną opozycją w Polsce, ale i z Rosją, Stanami Zjednoczonymi, no i całą prawicą w Europie , nie tylko tą węgierską, ale tą rządzącą obecnie we Włoszech i prawdopodobnie od następnego roku, także we Francji i Hiszpanii, żeby wymienić tylko największe kraje UE.

2. Pretekstem do tego wpisu premiera Tuska, było oczywiście weto prezydenta Nawrockiego do ustawy dotyczącej unijnej pożyczki SAFE, które jak widać po wszechobecnej w szeregach rządzących histerii, musiało poważnie uderzyć w wiarygodność jego zobowiązań zaciągniętych w Brukseli i Berlinie, w zamian za silne ich wsparcie udzielone mu w kampanii wyborczej 2023 roku. em w ramach pożyczki SAFE zdecydowała wystąpić, aż o blisko 1/3 pieniędzy z tego programu (44 mld euro z 150 mld euro pożyczki zaciągniętej przez KE) i jest jasne, że duża jej część, musi trafić poza granice naszego kraju, a więc do przemysłu zbrojeniowego krajów Europy Zachodniej i jak się okazuje także na Ukrainę. Skoro bowiem środki z pożyczki trzeba wykorzystać do roku 2030, to oznacza, że powinniśmy wydatkować po około 40 mld zł rocznie, a ponieważ wartość produkcji polskich zakładów zbrojeniowych, to około 20 mld zł rocznie, to nie ulega wątpliwości, że choćby z powodu ograniczonych możliwości wytwórczych w Polsce ,środki z tej pożyczki będą głównie przeznaczane na zakupy uzbrojenia poza naszym krajem.

3. Zablokowanie tego „dealu” Tuska z Brukselą i Berlinem przez prezydenta Nawrockiego i położenie przez niego na stole alternatywy w postaci bezkosztowego finansowania uzbrojenia polskiej armii przez najbliższe 5-6 lat, ze środków NBP, wykreowanych z gwałtownego wzrostu wartości naszych rezerw w złocie w wysokości prawie 200 mld zł, odebrało rządzącym możliwość merytorycznych ataków na głowę państwa i największą partię opozycyjną. Stąd właśnie ich pomysł na oparte na emocjach ataki i oskarżenia o dążenia prezydenta i opozycji do Polexitu, z nadzieją, że wokół tego będzie można toczyć kampanię do wyborów 2027 roku, która tak naprawdę już się toczy.

4. Tyle tylko, że notowany w badaniach opinii publicznej, coraz chłodniejszy stosunek Polaków do UE, wynika nie z działań prezydenta Nawrockiego czy obecnej opozycji ,ale z działań samych instytucji unijnych, których negatywne skutki coraz mocniej dotykają coraz większe grupy obywateli państw członkowskich. Obłędna wręcz polityka klimatyczna doprowadziła do tego, że ceny energii elektrycznej w UE, są średnio trzy razy wyższe niż w np. USA, polityka imigracyjna doprowadziła do znaczącego pogorszenia bezpieczeństwa w krajach Europy Zachodniej, co więcej kolejne pomysły KE w tym takie jak redukcja emisji CO2 o 90% do roku 2040, wejście w życie nowego podatku ETS 2 od wszystkich rodzajów paliw, czy też obligatoryjny rozdział pomiędzy kraje członkowskie, dużych grup nielegalnych imigrantów w ramach paktu migracyjnego, to tylko niektóre przyczyny tej rosnącej niechęci. To właśnie przyzwalanie rządu Tuska na tego rodzaju unijne polityki i ideologizację UE, oraz jego nieobecność w walce o polskie interesy w instytucjach unijnych, mimo słynnej jego zapowiedzi „ mnie nikt w Brukseli nie ogra” jest właśnie wypychaniem Polski z UE, o co teraz „odwracając wektory”, próbuje oskarżać prezydenta i opozycję.  

Dr nauk ekonomicznych, Poseł na Sejm RP obecnej kadencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka