Bogdan Rymanowski ośmieszył Tuska przed drugą turą wyborów prezydenckich 2025.
Oni mu tego nie darują bo Tusk to wyjątkowo mściwa kanalia.
Newsweek ostro zaatakował Bogdana Rymanowskiego po jego rozmowie z prof. Grażyną Cichosz, opublikowanej na youtubowym kanale dziennikarza, bo kobita powiedziała coś o mortadeli w PRL-u i smażeniu na smalcu.
Panie Bogdanie! No jak pan w ogóle mógł dać się wypowiedzieć pani profesor? Dlaczego nie zna się na pan na mortadeli i smażeniu i pozwolił mówić kobiecie z tytułem naukowym? Dlaczego pan nie przyszedł z gotową tezą i nie wpieprzał się w słowo? Nie wie pan, jak wyglądają wolne media czy jak?
Główni krytykanci pana Bogdana? Tomasz Lis: "Wolność słowa nie jest wartością absolutną. Staje się parodią siebie, gdy jest zaprzeczeniem uczciwości i moralności". To napisał gość, który cytował wraz z Karolakiem wpis z fałszywego konta Kingi Dudy w kampanii wyborczej, bo chcieli, żeby wygrał Komorowski. To napisał gość, który jak na ironię, stał się parodią siebie, zaprzeczeniem uczciwości i moralności. Najwyraźniej gdzieś w tam zadziałała podświadomość.
Kto podał jego wpis Lisa dalej?
Dorota"Augustowska" Wysocka-Schnepf. To ta sama Dorota, która wraz z gośćmi obrzyguje fejkami i inwektywami dwie znienawidzone przez siebie partie i połowę Polaków w publicznej telewizji, finansowanej także przez tę obrzyganą część. Tak tutaj żyjemy.
Innym krytykującym, który rzucił mi się w oczy, był pan Jakub Wiech. Napisał "nie wszystkie opinie są warte tyle samo. Tworzenie iluzji, że „trzeba wysłuchać wszystkich” to zrównywanie opinii profesora matematyki z gościem, który nie radzi sobie z tabliczką mnożenia.". Przypomnijmy, że pan Jakub jest z wykształcenia prawnikiem, ale po prostu chwilowo zachęcał nas wszystkich to ratowania planety wiatraczkami. No bywa.
Panie Rymanowski! Pan po prostu zagrał nie fair. Nie dość, że prowadzi pan wyważone wywiady z każdą ze stron. Nikt nie wychodzi od pana w poczuciu, że nie został wysłuchany. Nie ma poczucia, że nie pozwolono mu nakreślić swojego stanowiska. Pan po prostu nie nadaje się na wolnego dziennikarza!
Wolny dziennikarz przychodzi z tezą i przez cały program stara się zakrzyczeć wszelkie inne głosy w dyskusji. To jest dziennikarstwo, tak jak oni je rozumieją.
Pan ma tyle wyświetleń i subów na jednym materiale, ile redakcja Newsweeka w miesiąc? Tak pan rozumie sukces? Panie Bogdanie! Zaskoczeniem jest, gdy gość o zdaniu przeciwnym wychodzi z wywiadu u Justynki Dobrosz-Oracz czy u Kamilki Biedrzyckiej bez przegryzionej tętnicy, siniaków i podrapań.
To jest sukces.
ps.
Nie przejmować się debilami. Robić swoje, a Newsweek to ściek
Źródło tekstu:
Portal X
https://x.com/Lemingopedia/status/1985232117253505288





Komentarze
Pokaż komentarze (7)