W niedzielnym programie pt."Loża prasowa" na tvn24 wziął udział pan Igor Janke . W trakcie dyskusji pan Janke wygłosił opinię, że dla niego fakt gaszenia zniczy po kolejnych obchodach PISowskich przez służby porządkowe jest objawem barbaryzacji kraju.Chciałabym panu Igorowi zwrócić uwagę na pewne szczegóły.Otóż, rzeczywiście w polskiej tradycji jest czczenie miejsca po ważnych wydarzeniach, ale za pomocą kwiatów i zniczy czcimy tylko miejsca śmierci osób lub miejsca ich pochówku. Natomiast miejsca spotkań ludzi, grup ludzi czczone są w inny sposób- poprzez tablice pamiątkowe na murach albo poprzez płyty wmurowane w posadzki. Nigdy w polskiej tradycji nie było , nie jest i mam nadzieję nie będzie czczone miejsce spotkania ludzi za pomocą zniczy i kwiatów.10-go kwietnia 2010-go roku po tragedii smoleńskiej tysiące ludzi przyjechały i przyszły pod pałac prezydencki aby uczcić ofiary katastrofy! Ponieważ Polacy nie mogli zebrać się na miejscu katastrofy więc zebrali się w sercu stolicy aby godnie uczcić ofiary. W tamtych dniach te znicze i kwiaty składane były ku czci prezydenta- głowy Polskiego Narodu i ku czci pozostałych ofiar katastrofy. I przyzna Pan, panie Igorze, że nikt wtedy tych zniczy nie gasił , nie wyrzucał. Te, które się wypaliły zastępowane były nowymi i paliły się dnie i noce. Było ich coraz mniej, co zrozumiałe aż w końcu po pogrzebach znikły z Krakowskiego Przedmieścia. Rozpoczęła się kampania wyborcza w której zadeklarował swój udział Jarosław Kaczyński. Prawdę mówiąc byłam bardzo zdziwiona, bo jeśli tak wielką traumę przezywał jak głosiły niektóre media to sądziłam, że na jakiś czas wycofa się z życia publicznego. Ale jego decyzja, jego prawo- potem mówił, że był na prochach i nie wiedział co się z nim działo. W kampanii wyborczej Jarosław Kaczyński albo ktoś z jego otoczenia wpadł na pomysł aby ponownie gromadzić tłumy na Krakowskim Przedmieściu pod pozorem żałoby comiesięcznej (!) Ten nowy PISowski obyczaj próbowano ukonstytuować różnymi sposobami- a to odwołując się do chrześcijaństwa a to wspominając bez przerwy zmarłych az wreszcie próbując haseł rewolucyjnych.Następnie dziennikarze i media związani z PISem , między innymi Pan, próbujecie nam, Polakom wmawiać, że to jest polska tradycja! W końcu, po wielomiesięcznych dyskusjach nawet Pan uznał , że te "miesięcznice" są formą uczczenia miejsca spotkania tysięcy Polaków po katastrofie smoleńskiej. A więc "miesięcznice"organizowane przez PiS i sprzyjające mu media nie są ku czci ofiar katastrofy ale ku czci miejsca spotkania tysięcy Polaków po katastrofie smoleńskiej.Na początku mojej notki napisałam jak w polskiej tradycji czcimy miejsca spotkań.A więc uważam, że to nie służby porządkowe barbaryzują kraj ale niektórzy dziennikarze i niektóre media wmawiając nam nowe "tradycje" .Bo czyż nie jest barbarzyństwem zmuszanie 40-to milionowego Narodu do uznania i respektowania nowej "tradycji" wymyślonej przez jedną partię polityczną do walki ze swoimi przeciwnikami?
721
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (59)