Okazuje się, że w IV RP kanon lektur szkolnych zatwierdza sam Premier.
Po dokładniejszym sprawdzeniu, okazało się, że nie tylko to. Na przykład zatwierdził, że Dzieci w szkole nie uczą się o splątanych fotonach, ani o komputerach kwantowych.
Z matematyki, obciął całki oznaczone i liczby zespolone.
Dlaczego ja, człowiek urodzony i wychowany w PRL-u, mam ciągle deja-vu?


Komentarze
Pokaż komentarze (9)