Dyskutujemy ciągle o duperelach stwarzanych przez naszą wspaniałą Koalicję...
A przy okazji afery z A. Lepperem nikt nie wraca do mojego (pewnie nie tylko mojego, ale pamiętam tylko swoje teksty!!!) postulatu, aby nie było czegoś takiego, jak "ziemia rolnicza".
Jeżeli na swojej ziemi rolnik chce zbudować osiedle, to powinno być to jego prawo. Prawo to nie powinno naruszać praw innych, jak, na przykład, dojazdu do wsi, dostępu do wody, czy elektryczności.
Ale taki postulat od kilkunastu lat nie znajduje posłuchu... Zbyt wielu urzędników (z prawa i z lewa) ciągnie wielką kasę z odrolniania...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)