Moja prywatna definicja Żyda, to taka, że trzeba mieć IQ powyżej 150.
W mojej rodzinie pojawiały się nazwiska Heidlinger, Blum, Szmidt, a jednocześnie swoje IQ oceniałem na 160, więc się miałem za Żyda. Niestety, tylko do wczoraj, bo wczoraj okazało się, że nie potrafię przejść najprostszego testu na inteligencję.
Pytanie (żydowskie) było takie:
25-letni Icek zamordował niewierną żonę i dostał dożywocie. Na skutek apelacji sąd wyższej instancji zmniejszył karę o połowę. Jak taką karę wymierzyć?
Jak Ktoś umie ten test rozwiązać, to niech nie pisze, bo zepsuje zabawę innym, tylko niech się cieszy, że w Jego żyłach płynie krew żydowska. Jak ktoś (już z małej litery) nie potrafi, to znaczy, że jest "typ nordycki, czysty aryjczyk".
Rozwiązanie podam pojutrze.
Cheers!





Komentarze
Pokaż komentarze (18)