Wielka mądrość psychologiczna jest taka, że jeżeli ktoś wrzeszczy na drugiego człowieka (sąsiada, podwładnego, dziecko, żonę) w rzeczywistości wrzeszczy na samego siebie. Agresją wobec innych człowiek chce zagłuszyć agresję wobec samego siebie za swoje niedostatki fizyczne, intelektualne, czy finansowe. O wredności impotentów wie każdy psychoanalityk, i... żony takowych.
Na swoim blogu Quasi zamieścił całą wielką litanię przykładów agresji słownej tzw., prawicy katolickiej wobec innych. Warto to przeczytać, bo jak ja piszę o tym bez referencji, to nikt mi nie wierzy, albo nie chce wierzyć.
Dlatego szczerze namawiam Wszystkich, żeby zanim obrzucą inwektywami swoich Rozmówców, Polityków, Naukowców, Leo Beenhaakera, zastanowili się najpierw nad tym, dlaczego sami z siebie nie są zadowoleni.





Komentarze
Pokaż komentarze (10)