Chciałbym poruszyć temat obecnie najpopularniejszego bloga politycznego w Polsce- należy on do Janusza Korwin-Mikkego (odmiana za samym JKM- podobno niepoprawna).
Przez wielu uznawany za oszołoma, zmarginalizowany w mediach (zapraszany jedynie do lekkich tematów wspólnie np z panem Gadzinowskim) odnalazł się w wirtualnej rzeczywistości i cieszy się niezwykłą popularnością.
Większą niż nasz emigrant Kazimierz Marcinkiewicz- jeden z najpopularniejszych polskich polityków (prawdopodobnie dlatego, że nie zdążył zrobić żadnego przekrętu i odszedł z uśmiechniętą buzią).
Lada dzień blog będzie miał 2mln odwiedzin, wpisy pojawiają się codziennie, a sam JKM zaczyna się organizować- tylko jak na to zareagować? "O zgrozo!", czy może "Nareszcie!".
Pzebąkiwał coś ostatnio o tworzeniu telewizji, ale na chwilę obecną zajmuje się zbieraniem pomocników do propagandy i rozpowszechniania programu UPR.
Z ciekawości maila wysłałem i otrzymałem kulturalną odpowiedź odsyłającą mnie do tejże strony. Na apel odpowiedziało podobno 3000 osób, myślę, że 200-400 z nich zaangażuje się w kampanię. Zakładam, że nie jest to pierwsza i ostatnia taka akcja prowadzona przez JKM, który dosyć skutecznie zaczyna zbierać zwolenników w Internecie- bo nie sposób stwierdzić, że wszyscy odwiedzający jego blog to osoby robiące to z czystej ciekawości.
Teraz popularność z Internetu JKM chce powoli zacząć przenosić w świat realny. Do wyborów jeszcze dużo czasu, widać, że były poseł jest zdeterminowany bo jeśli nie teraz to kiedy?
Dodatkowo Polacy zniechęceni wszystkimi partiami, które już rządziły mogą zacząć szukać czegoś nowego. Przy sprzyjających warunkach (pogrążenie lewicy i jakiś rozłam w PO) wszystko może się zdarzyć.
Widać, że ma plan działania i to niegłupi.
Osobiście nie jestem jego sympatykiem, ale intryguje mnie czy uda mu się wejść jeszcze raz do sejmu. Jakiego jesteście zdania?



Komentarze
Pokaż komentarze (6)