Media krzyczą.
PiS rujnuje polską demokrację, internetowe trolle zgodnie twierdzą, że w Polsce zapowiada się państwo autorytarne, a nawet totalitarne- mniej zorientowana część jest już co do tego święcie przekonana.
Ludzie są karmieni nieprawdziwymi informacjami, które jako news po paru dniach nie znajdują odniesienia w rzeczywistości, a media, które temat wywołują nawet nie poczuwają się do odpowiedzialności, aby sprawę wytłumaczyć.
I nie chodzi to tylko o sprawę pani Fotygi bo już kilka miesięcy temu zacząłem bacznie śledzić doniesienia z Onetu, TVN-u, Polsatu, czy mediów papierowych.
Ile było krzyku, że pan Giertych chce wyrzucać ze szkół ciężarne uczennice, że wszystkich chce oblec w mundurki, w końcu, że sejm chce zakazać używania środków antykoncepcyjnych. Gdyby dokładnie poszukać to przykłady możnaby mnożyć.
W oczach racjonalnego obserwatora pozostaje niesmak i zażenowanie, natomiast przeciętny, bezrefleksyjny zjadacz informacji nie zada sobie trudu, aby informacje sprawdzić. Ba nawet zapomni o niej po paru tygodniach, ale w głowie pozostanie jedno: "pis zły, pis głupi, pis faszyści".
Nie bronię rządzącej partii bo sam się na niej odrobinę zawiodłem- wskazuję tylko, że po objęciu przez PiS rządów po raz pierwszy uderzył mnie niesamowity brak obiektywizmu w mediach. Wielu niestety nadal tego nie widzi i pojmuje politykę oraz rządzących tak jak chcą media.
Mały news z Onetu:
Zdjęcie ma być szerokie na co najmniej 60 centymetrów i musi być wywieszone na eksponowanym miejscu. Powinno również zawierać podpis: "Przepraszam, że cię zabiłem".
Takiego wyroku domagało się dla 31-letniego Arthura Pierce'a, który spowodował wypadek pędząc pod wpływem alkoholu ruchliwą ulicą, stowarzyszenie "Matki Przeciwko Pijanym Kierowcom".
Przyznam, że jestem w szoku bo takie coś to jawna i długotrwała ingerencja państwa w życie prywatne jednostki, a wręcz maltretowanie psychiczne.
Drodzy internauci- USA w powszechnym rozumieniu jest ostoją demokracji i praw obywatelskich. To jak to jest? Które państwo jest bardziej faszystowskie cokolwiek to znaczy w rozumieniu przeciętnego internauty?
I na koniec prawo Godwina:
Czy nie jest ono dzisiaj zatrważająco często używane w dyskusji politycznej?
Zastanówmy się dwa razy zanim znowu stwierdzimy, że Giertych to Hitler (ot mała prośba do komentatorów z Onetu).



Komentarze
Pokaż komentarze (2)