Zgodnie z obietnicą przystępuję do drugiej części omówienia Raportu KPH o sytuacji gejów i lesbijek w Polsce. Dzisiaj:
1. Kościół Katolicki: nowy papież- stare problemy (Robert Biedroń)
2. Internet- hyde park nienawiści (Robert Biedroń, Marta Abramowicz)
3. Sport- całkowite tabu (Robert Biedroń)
Polecam przeczytanie całości- daje dosyć wyraźny i niezbyt przyjemny obraz pana Biedronia.
KOŚCIÓŁ
1. Na początku chciałbym zaznaczyć, że temat ten nie dotyka mnie osobiście, gdyż nie czuję się głęboko związany z katolickimi dogmatami, co nie przeszkadza wyznawać mi części katolickich wartości i przekonań (zainteresowanych odsyłam tutaj)
2. Część raportu poświęcona Kościołowi Katolickiemu jest niewielka- zajmuje niecałe trzy strony (dla porównania kwestia Internetu- cztery strony, sportu dwie strony), co wg mnie nie wyczerpuje tematu homoseksualizmu w świetle nauczania KK i postawy księży.
Robert Biedroń przedstawia KK jako instytucję de facto walczącą z homoseksualistami. Prawie cały dział zajmują cytaty z prasy (aby uściślić- 6 cytatów z GW) przytaczające wypowiedzi hierarchów kościelnych. Autor zaczyna w następujący sposób:
”Śmierć papieża Jana Pawła II oraz wybór nowej głowy Kościoła katolickiego – Benedykta XVI były z pewnością zapowiedzią zmiany polityki Watykanu w kwestiach szacunku dla osób o orientacji homoseksualnej. Po wcześniejszych wypowiedziach Josepha Ratzingera można było się spodziewać, że będzie on papieżem, który nie będzie szukał pojednania i dialogu, zaogniając dyskusję wokół spraw związanych z seksualnością człowieka. Tuż po wyborze Ratzingera na papieża dziennik „New York Times” napisał, że: liberalni katolicy ostro krytykują decyzję konklawe, która oznacza utrzymanie twardej linii Kościoła w takich sprawach jak środki antykoncepcyjne, homoseksualizm, czy kapłaństwo kobiet.”
Jeden z komentatorów poprzedniego wpisu słusznie zauważył, że nie należy mylić tolerancji z akceptacją, bo to naturalne, ze można coś tolerować, ale się tego nie akceptuje.
W powyższych słowach widać niezrozumienie autora dla nauczania KK- niezbyt pojmuję przytaczanie słów o „twardej linii Kościoła” m.in. w kwestii homoseksualizmu.
Nauczanie KK jest wyraźne i jednoznaczne, a trendy kulturowe nie powinny na nie wpływać.
3. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi wyraźnie:
„2357 (...)Tradycja, opierając się na Piśmie świętym, przedstawiającym homoseksualizm jako poważne zepsucie, zawsze głosiła, że "akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane" . Są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane.”
„2358 (...) Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.”
„2359 Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej.”
KK toleruje homoseksualizm uznając, że nie wynika on ze złej woli, czy chęci grzechu człowieka, ale utrzymuje, że mimo wszystko grzechem jest. Tolerancja w nauczaniu KK zdecydowanie jest, ale domaganie się akceptacji homoseksualizmu, jest równocześnie domaganiem się akceptacji i zrozumienia przez KK jednego z czterech grzechów wołających o pomstę do nieba. Nie ma tutaj żadnej „twardej linii”, a jedynie konsekwentne trzymanie się ustanowień KKK.
4. Dalej pan Biedroń pisze: „Przedstawiciele Kościoła katolickiego oraz organizacje katolickie pozostają więc bardzo aktywne w szerzeniu niezgodnego ze stanowiskiem nauki poglądu na temat homoseksualności. Nie wahają się też publicznie wygłaszać krzywdzących opinii dotyczących osób o tej orientacji czy wręcz nawoływać do izolacji gejów i lesbijek.”
„Ważną rolę w ideologicznej walce z ruchem gejowsko-lesbijskim odgrywają organizacje katolickie działające w Polsce. Powołując się na rzekome potępienie homoseksualności przez Biblię, prowadzą coraz bardziej ożywioną działalność.”
Argumentując autor powołuje się jedynie na działalność Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi, mimo iż jak sam zaznacza „od jego działalności dwukrotnie odcinał się krakowski Kościół.”
Autor wykazuje totalną ignorancję religijną i nieznajomość tematu pisząc o „rzekomym potępieniu homoseksualności przez Biblię”.
Biblia wyraźnie potępia akty homoseksualne, które nierozerwalnie wiążą się z homoseksualizmem, żeby przytoczyć tylko I List do Koryntian:
„Azaż nie wiecie, iż niesprawiedliwi królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie mylcie się: ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani pieszczotliwi, ani samcołożnicy”
Dla zainteresowanych Por. Rdz 19,1-29; Rz 1, 24-27; I Kor 6, 9;1 Tm 1, 10. (za KKK)
5. Nie potrafię zrozumieć oczekiwań pana Biedronia względem Kościoła Katolickiego- być może wyrazem ich dążeń są ostatnie ekscesy Szymona Niemca, które na pewno nie przysłużą się zmianie opinii nt. homoseksualistów przez środowiska katolickie.
INTERNET
1. Na dobry początek autor przytacza grę online, w którą kiedyś sam grywałem. Polega ona na strzelaniu do nagich mężczyzn- tracimy życie, gdy któryś z nich nas dopadnie i zacznie gwałcić.
”Gra zachęca do agresji względem homoseksualnych mężczyzn, utrwalając krzywdzące stereotypy, że każdy homoseksualny mężczyzna jest skupiony wyłącznie na seksie oraz że jest on potencjalnym gwałcicielem, którego należy unicestwić, zanim zaatakuje.”
Brak komentarza w tej sprawie będzie wystarczającym komentarzem.
Internet jest również pełny kawałów o gejach i lesbijkach: „Dowcipy niemalże zawsze nawiązują do seksualności gejów i lesbijek, w sposób do tego stopnia wulgarny, że zdecydowaliśmy się nie zamieszczać cytatów w niniejszej publikacji.”
Przepraszam za coraz bardziej humorystyczny stosunek do tego raportu, ale dochodzę do wniosku, że policjanci, teściowe, blondynki i mieszkańcy Wąchocka powinni zacząć się zrzeszać w celu obrony swojej godności.
2. Złym przejawem homofobii są też złośliwe, nawiązujące do przemocy komentarze pod artykułami prasowymi nt. homoseksualizmu i na blogach gejów i lesbijek.
Pan Biedroń pisze też o stronach neofaszystowskich, sportowych (gdzie kibiców innych drużyn wyzywa się od pedałów, cwelów itd.), ale także religijnych, gdzie podaje się nieprawdziwe informacje o możliwościach leczenia homoseksualizmu:
” Wprowadzają one w błąd ludzi, którzy zastanawiają się nad swoją orientacją seksualną, oferując im możliwość wyleczenia z homoseksualizmu, podczas gdy nauka nie zna do tej pory ani jednego przypadku, w którym zaszłaby trwała zmiana orientacji seksualnej.”
Dla przeciwwagi polecam artykuł, który znalazłem- dla uczciwości dodajmy na stronie katolickiej- twierdzący coś zupełnie innego.
3. Niestety takie potraktowanie sprawy homoseksualizmu w Internecie nie napawa optymizmem- zacząłem się zastanawiać, czy panu Biedroniowi chodzi o tolerancję, akceptację, czy może o cenzurę i karanie treści niezgodnych z jego światopoglądem.
Takie potraktowanie tematu Internetu w raporcie pretendującym do miana ważnego dokumentu jest po prostu śmieszne.
SPORT
„Przeciwdziałaniem dyskryminacji w sporcie powinno zajmować się utworzone 1 września 2005 roku Ministerstwo Sportu, które jako instytucja rządowa zaangażowane jest w szereg przedsięwzięć europejskich w tym zakresie. Jednym z nich jest tzw. rolling agenda ministerstw sportu krajów Unii Europejskiej, będąca jednocześnie kalendarzem zadań Komisji Europejskiej w zakresie sportu. W bieżących zapisach istnieje zalecenie, aby m.in. instytucje rządowe zajęły się wykorzystaniem sportu jako narzędzia walki z wszelkiego rodzaju dyskryminacją. Jak do tej pory Ministerstwo nie podjęło żadnych działań w tym zakresie.”
„Zarówno w ustawie z dnia 29 lipca 2005r. o sporcie kwalifikowanym, jak i ustawie z dnia 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej- najważniejszych aktach prawnych dotyczących sportu w Polsce – nie ma zapisów dotyczących zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.”
Przyznam, że nie rozumiem autora- sam uprawiam sport od dosyć dawna i nie ograniczałem się do jednej dyscypliny. Niestety nigdy nie spotkałem, żadnego homoseksualisty, ani też nie słyszałem o problemach takich osób.
Pewnym jest, że homoseksualista, który nie kryje swojej orientacji np. w drużynie piłkarskiej, powinien liczyć się z szykanami ze strony innych zawodników. Tylko, że tego żadna ustawa, ani organizacja nie zmieni.
Dochodzę do przykrego wniosku, że pan Biedroń działa na szkodę środowisk homoseksualnych. Doszukiwanie się homofobii nawet w sporcie i Internecie, uważanie tego za zjawisko szkodliwe i konieczne do wyeliminowania zakrawa mi na chęć wprowadzenia totalnej cenzury poglądów i wolności słowa, o którą tak walczy założyciel KPH.
Raport jest w dużej mierze jego manifestem światopoglądowym, a nie rzetelnym zebraniem informacji na temat homoseksualistów. Może on co najwyżej utwierdzić przeciwników pana Biedronia na swoich pozycjach i utrwalić negatywny, nieprawdziwy obraz gejów i lesbijek w świadomości przeciętnego Polaka.
Serdecznie pozdrawiam i życzę wesołych świąt w czasie, których zapomnimy o polityce, a w całości poświęcimy się naszym bliskim.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)