Miałem nie dotykać tego tematu bo salonowe potyczki mnie nie bawią.
Niemniej jednak problem się pojawił, a podsyca go Azrael.
Na początek wyjaśnię dwie rzeczy:
1. Nie jestem obrońcą Kataryny- ma dwie ręce, nogi i wygadaną buzię, więc mogłaby to robić sama, jeśli widziałaby taką potrzebę.
2.Nie darzę niechęcią Azraela- jego traktuję jak lewicowego Galbę (z którym czasem się zgadzam, ale nie potrafię zaakceptować formy jego wypowiedzi).
Zaczynamy więc: dlaczego Kataryna jest taka znana i budzi tyle skrajnych emocji?
Na pewno dużą siłą jej tekstów jest zestawianie cytatów. Nie wiem czy to dar- równie dobrze może to nie być jedna osoba, ale snucie wynurzeń na temat innej płci Kataryny itp. pozostawiam azraelopodobnym.
Burza wokół Kataryny zaczęła się wraz z jej awansem do czerwonych, później opublikowała fragment taśm i trafiła na główną stronę Onetu.
Pozostaje jeszcze stosunek administracji Salonu24 do Kataryny- jej teksty automatycznie lądują na samej górze głównej strony mimo, iż czasem nie są wyjątkowe (chociaż trzeba przyznać- zawsze ciekawe). Gdybym był jej niechętny, powiedziałbym, że może być to słuszny powód poczucia niesprawiedliwości.
Ale czy Kataryna jest naprawdę taka straszna? Żądania ujawnienia personaliów nie tyle jej co kogokolwiek na Salonie24 uważam za irracjonalne.
Wielką zasługa sieci jest właśnie fakt anonimowości i każdy ma prawo z niego korzystać.
Wiem jak wygląda Jacek Jarecki bo znalazłem jego zdjęcie, wiem jak wygląda jego córka, gdybym się uparł to dotarłbym do adresu zamieszkania, ale co mnie to obchodzi?
Teksty bronią się same, a stawianie się wyżej przez osoby, które swoje personalia ujawniają jest niepoważne.
Za niezdrowe uważam ostatnie tendencje na Salonie24- Azrael umieścił na swoim blogu wezwanie do podpisania przez Katarynę oświadczenia, a na deser dał sondę, aby udowodnić wszem i wobec, że taka jest wola ludu.
Bądźmy poważni- czy Salon24 powinien być miejscem na takie personalne potyczki? Czy nie możemy ograniczyć się do dyskusji na tematy polityczne i pokrewne zamiast zatruwać atmosferę takimi działaniami?
Nie czytam postów Kataryny z wypiekami na twarzy, czasem się z nimi nie zgadzam, ale jeśli ponad 40-letni chłop zachowuje się jak dziecko, które każe koleżance z piaskownicy rozebrać się tylko w celu sprawdzenia, czy na pewno nie wzięła tej zielonej łopatki, to odczuwam jedynie zażenowanie.
Powtórze jeszcze raz- proszę nie traktować mojego postu jako obrony Kataryny, ani ataku na Azraela. Po prostu nie potrafię zrozumieć dlaczego w ludziach inteligentnych, potrafiących dyskutować na poziomie może być tyle negatywnych uczuć względem innych ludzi.



Komentarze
Pokaż komentarze (83)