Hella76 Hella76
324
BLOG

#Pamiętamy...?

Hella76 Hella76 Społeczeństwo Obserwuj notkę 13

Okrągłe rocznice sprzyjają dyskusji, zatem trudno dziś będzie uciec od tego tematu. No właśnie, tylko czy my jeszcze potrafimy dyskutować? 10 lat temu odszedł Jan Paweł II. Dla jednych papież, głowa kościoła katolickiego, dla innych autorytet, który jeszcze innym pozostawał doskonale obojętny. W każdym razie, chyba z całym przekonaniem można powiedzieć, że był to dla nas ktoś ważny, dla wielu drogi. Jego liczne pielgrzymki gromadziły tłumy. Miliony słuchały w skupieniu, nie rzadko też ze wzruszeniem, "człowieka z dalekiego kraju" i Jego katechezy o Bogu. W Polsce pielgrzymki papieskie były już zupełnie wyjątkowe. Za każdym razem, Ci którzy mieli okazję im towarzyszyć, mówią o niezwykłym przeżyciu i emocjach. Sama również pamiętam te silne emocje, gdy wraz z rodzicami brałam udział we mszy Jana Pawła na koszalińskim Przylesiu w 1991r. Jego odejście było dla wielu ogromnym szokiem, bólem, który wywiódł rzesze na całym świecie na ulice i do świątyń. Doskonale pamiętam te dni, tamten stan ducha i to zdziwienie, że tak można, że się tak da. Ponoć, podobną więź dawało się odczuć w czasach karnawału Solidarności...ponoć.

Tylko co z tego zostało i czy w ogóle coś się narodziło przez tych 27 lat i później , przez ostatnią dekadę. Patrząc na to, co się dzieje na świecie, patrząc też na nasze podwórko, smiem twierdzić , że nic, albo niewiele. Wojny, przed którymi tak rozpaczliwie ostrzegał, trwają w najlepsze. Człowiek dla człowieka już od dawna człowiekiem nie jest. Ludzkie życie staniało tak bardzo, że jego obrona staje się dzisiaj wyzwaniem, wymagającym kontrkulturowej odwagi wyzwaniem, często stanięciem po stronie mniejszości i znoszeniem ataków, hejtu i szyderstw.

Żegnając się z Polakami, w trakcie ostatniej pielgrzymki zostawił rodakom swego rodzaju testament, prosząc abyśmy dbali i przechowali "to dziedzictwo , któremu na imię Polska" . Zdaje się, że i w tym, jak i w wielu innych względach , roztrwoniliśmy to dziedzictwo, a slogan o pokoleniu JPII okazał się pustosłowiem. Pamiętam poruszenie, jakie kilka tyg. po smierci Jana Pawła wywołała akcja "nie płakałem po papieżu" Jednak czy patrząc na to, co z nas jako wspólnoty zostało po tamtych latach i tych ostatnich dniach, te słowa nadal są tylko prowokacyjnym manifestem? Coś oprócz łez zostało? Oprócz łez, kiczowatych pomników, odpustowego badziewia i opowieści o kremówkach? Owszem, dobrze że w większości #pamiętamy , ale zacznijmy wreszcie czytać i słuchać, bo pamięć bez treści z czasem się zaciera, a szkoda byłoby...

Hella76
O mnie Hella76

Rzadziej pro, częściej w kontrze. Nie lubię łatek, ale z sercem po prawej stronie

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo