Myślałam o napisaniu notki na temat dzisiejszego skandalicznego pochówku na Powązkach, ale jednak tego nie zrobię. Raz, że inni już mnie ubiegli, a dwa, że takie notki, to całe słuszne oburzenie tylko utrwalają w zbiorowej pamięci nędzną postać, jaką za życia był nieboszczyk. Człowiek, który zaprzedał się kłamliwej ideologii, który brał czynny udział w wasalizowaniu Polski i który kazał strzelać do bezbronnych z pewnością na takową nie zasługuje. W przeciwieństwie do Jego ofiar, robotników, studentów, uczniów, zwykłych przechodniów i ludzi spieszących na SKM, żeby się rano dostać do pracy, a zamordowanych przez tych, którzy służyli robotnikom jedynie z nazwy. Podobnie jak ich ideowi spadkobiercy u władzy, którzy obywatelskość też sobie umieścili na szyldzie chyba tylko dla szyderstwa. Wielu było wtedy na Wybrzeżu tych Janków Wiśniewskich, wielu zastrzelonych, poranionych, chowanych po kryjomu i skazanych na zapomnienie, których rodzinom nakazano milczenie. Jedyną zbrodnią było żądanie sprawiedliwości, chleba i wolności, dośc dosłownie, mimo czającego się w tych słowach patosu, bo przeciez lawinę protestów uruchomiły drastyczne podwyżki żywności i arogancja czerwonych aparatczyków. Niestety Polska nie potrafiła się o ofiary Grudnia 70 upomnieć. Zamiast sprawiedliwości, po latach spotkało je szyderstwo, z symbolicznie skazanym Kiszczakiem i uniewinnionym Kociołkiem, dopełnione dzisiejszym pochówkiem tego ostatniego na najważniejszej narodowej nekropolii. Jednak Ci, którzy chcą majstrować przy zbiorowej pamięci, niech sie nie czują bezpieczni, bo prędzej czy później ofiary znajdą swojego poetę, który będzie pamiętał.
http://grudzien70.solidarnosc.gda.pl/grudzien70/Grudzien70_03.htm


Komentarze
Pokaż komentarze (8)