"Dobra zmiana" PiS i Ziobry spowodowała mianowania prezesów sądów wedle swego, prywatnego uznania. Czas samorządu sędziowskiego został zrównany z Zerem - od ksywy szefa sprawiedliwości. W niektórych już są wybierani prezesi przez ogól sędziów, w innych trwa marazm. Tym bardziej dziwny gdy chodzi o obsadę tych sądów gdzie funkcje utrzymują bliscy byłej wierchuszki ministerstwa Zera. Przeglądając pod tym kątem poszczególne sądy bardzo ciekawym jest przypadek sądu rejonowego w Sosnowcu. Ale nie tylko tego gdyż są powiązania awansu do sądu wyższej rangi. Czy zasłużone? Miejmy nadzieję że obecna władza przyjrzy się nominacją sprzed lat swych poprzedników.
134
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (12)