Dziś, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, spotkali się w Marsylii chadeccy przywódcy 17 państw – członków Unii. Tematem spotkania było, de facto, podporządkowanie słabszych państw jednolitym zasadom finansowym, pozwalającym znaleźć fundusze na realizację obietnic wyborczych. I ma się to odbyć bez narażania na straty potężnych banków komercyjnych, które wykupują obligacje państwowych dłużników.
412
BLOG
Polskie przywództwo w Europie
Dobrze by było, by ci przywódcy, jako chrześcijanie, uczestniczyli w to Maryjne święto w Mszy świętej, bo usłyszeli by, że Maryja, choć już przy swym poczęciu wybrana przez Wszechmogącego na matkę Zbawiciela, też zachowała swoją wolną wolę. Gdyby nie odpowiedziała „niech mi się stanie wedle woli Twojej”, nie było by ochrzczenia Cesarstwa Rzymskiego, którego mizerną cząstką była Palestyna. Cesarstwa, które na tysiąclecia stało się pierwowzorem państwa prawa. Cesarstwa, którego budowę Gajusz Juliusz Cezar rozpoczął od ludobójstwa Helwetów i bezwzględnego, cynicznego podboju Celtów. Tylko łagodna nauka płynąca z Ewangelii mogła przywrócić narodom, podbijanym przez Rzymian w imię zasady: dziel i rządź, godność i zaufanie do drugiego człowieka. Taką naukę zagwarantowała skromna dziewczyna, z rodu króla Dawida, wybrana na przywódczynię nowego świata, przez swoje fiat.
W naszym pokoleniu też Wszechmogący postawił nam przywódcę, który wprowadził nas w trzecie tysiąclecie z wiarą nadzieją i miłością, mówiąc za Chrystusem „Nie lękajcie się!”. Jan Paweł II nie miał wątpliwości, że Polska ma Europie coś do zaoferowania. I nie jest to rozpłynięcie się w skostniałych, zeświecczonych strukturach urzędniczo-finansowych. Poparł to później Benedykt XVI, wołając do nas w Krakowie: Polacy podzielcie się swoją wiarą z Europą i światem.
Dzisiejsze rzesze młodych, wylęknionych kredytobiorców, którzy tracąc pracę zasilają wiece OBURZONYCH, chętnie usłyszeli by z Polski głos zrozumienia i dobrej rady, a nie wezwanie do podporządkowania się niemieckim bankom.
Warto o tym pamiętać pod maryjną flagą, panie Tusk.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)