Amerykański dziennik "New York Times" zamieszcza w weekendowym wydaniu obszerny artykuł o młodej polskiej lewicy spod znaku "Krytyki politycznej".
"NYT" zwraca uwagę, że w "konserwatywnej Polsce, gdzie Ronald Reagan i niewidzialna ręka rynku są wciąż ikonami, założony przez młodych lewicowców klub Nowy wspaniały świat stał się jednym z najmodniejszych miejsc stolicy".
Wypomina jednocześnie, że we Wrocławiu w Klubie PRL młodzi Polacy "piją radośnie piwo pod portretem Stalina". - To chyba znak czasów - konstatuje autor artykułu.
- My nie nosimy koszulek z Che Guevarą - broni się w artykule Maciej Gdula, jeden z założycieli Krytyki Politycznej.
- Ale wielu z nas jest rozczarowanych niespełnionymi obietnicami kapitalizmu. Obiecano nam świat konsumpcji, stabilności i wolności. Zamiast tego mamy całe pokolenie Polaków, którzy wyemigrowali, aby myć naczynia. Chcemy pokazać, że wiara w redystrybucję bogactwa i przeciwstawienie się przestarzałym ideom Kościoła nie muszą być w Polsce uważane za dziwactwo - mówi Gdula.
Cały artykuł na stronie "New York Timesa".
Czytając prawicowych zwolenników na forum, można stwierdzić, że myślą tak samo, jedynie mają innych bohaterów na portretach. Można przyjąć założenie, że nasi politycy nie spełnili dotychczas pokładanych w nich nadziei. Młodzi ludzie nie chcą czekać dziesiątki lat na poprawę sytuacji gospodarczej.
Obietnice szybkich przemian gospodarczych pozostały tylko czczym hasłem. Gadki konserwatywnych polityków o patriotyzmie i poszanowaniu narodowych i chrześcijańskich wartości też mogą sobie w buty włożyć. Młodzi już potrzebują zapewnienia stabilizacji, nie spełnienia obietnic w bliżej nie określonej przyszłości. Sądzę, że nasi politycy poważnie powinni wziąć sobie do serca tą manifestację.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)