W niedzielę przed południem wylądowały samoloty z rosyjską delegacją, której przewodniczy prezydent Dmitrij Miedwiediew. To pierwsza wizyta rosyjskiego prezydenta w Polsce.
Delegacja rosyjska przyleciała mimo utrudnień w ruchu lotniczym spowodowanych pyłem wulkanicznym.
Miedwiediew przekazał zaraz po katastrofie samolotu pod Smoleńskiem, w której zginęła polska para prezydencka i 94 inne osoby, wyrazy współczucia narodowi polskiemu i złożył hołd prezydentowi Kaczyńskiemu.
W poniedziałek Miedwiediew w ambasadzie RP w Moskwie wpisał się do wyłożonej tam księgi kondolencyjnej. Napisał, że katastrofa polskiego samolotu prezydenckiego jest straszną tragedią, a śmierć prezydenta Kaczyńskiego to niepowetowana strata.
W sobotę 10 kwietnia, kilka godzin po tragedii pod Smoleńskiem, rosyjski prezydent wystąpił z odezwą do narodu polskiego, w której oświadczył, iż wszyscy Rosjanie dzielą z Polakami ból i żałobę po śmierci prezydenta Kaczyńskiego, jego małżonki Marii i innych członków polskiej delegacji państwowej.
Ogłosił też 12 kwietnia dniem żałoby narodowej w Federacji Rosyjskiej.
Według rosyjskich mediów, był to bodaj pierwszy przypadek zarządzenia w Rosji żałoby narodowej po śmierci obywateli innego państwa.
Jednym z jej elementów było opuszczenie do połowy flagi państwowej nad oficjalną rezydencją prezydenta Rosji na Kremlu.
W środę w wywiadzie dla anglojęzycznej telewizji Russia Today Miedwiediew oświadczył, że jest oczywiste, iż polscy oficerowie w 1940 roku zostali rozstrzelani z woli ówczesnych przywódców ZSRR, w tym Józefa Stalina.
Zdaniem rosyjskiego prezydenta, tragedia pod Smoleńskiem, w której zginął prezydent RP Lech Kaczyński, jest próbą nie tylko dla Polski, ale w ogóle dla stosunków międzynarodowych.
http://info.wiara.pl/doc/504916.Prezydent-Rosji-jest-w-Krakowie
Polska jest zdziwiona spontaniczną reakcją Rosjan, którzy na wieść o tragedii prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zaczęli szczerze współczuć Polakom.
Najbardziej dziwi Polaków reakcja rosyjskiego premiera Władimira Putina.
Polacy przyzwyczaili się, że o Putinie czytają tylko negatywne informacje, każdy jego ludzki gest, więcej: każdy ludzki gest Rosjan budzi w kraju nad Wisłą sensację. Tymczasem Putin jest skomplikowanym człowiekiem i politykiem wielobarwnym.
W dzień katastrofy samolotu, jego często krytykowana cecha nieumiejętność dzielenia się z nikim władzą może się okazać dla Polski cenna.
Premier przybył na miejsce tragedii, ponieważ wszystkiego chciał dopilnować osobiście. Nie do końca wierzy ministrom i specjalistom.
Sensację wywołało także zachowanie zwykłych Rosjan i ich gesty solidarności, jak składanie kwiatów pod polską ambasadą w Moskwie. Dlaczego to jest sensacja?
Dlaczego Polacy do tej pory nie chcieli wierzyć, że w Rosji żyją dobrzy i uczciwi ludzie?
Być może wszystko szybko wróci do normy.
Większość ludzi w Rosji chce dobrych stosunków pomiędzy Polską i Rosją.
Przeciw jest mniejszość, ale niestety, ta mniejszość jest aktywna: ma dostęp do telewizji i prasy i w niej od lat powtarza swoje ostre argumenty.
Reszta Rosjan po cichu pracuje i wykazuje się inercją: nie ma kiedy snuć rozważań na temat trudnych stosunków polsko-rosyjskich.
Przebudzają się tylko w takich chwilach, jak sobotnia katastrofa.
I wtedy, nagle, my Rosjanie i cały świat przekonujemy się, że jest to większość.
Minie czas, uśpi się w nich skłonność do świętości, wrócą do swojej codzienności. I wtedy osądzimy: być może ten spontaniczny zryw solidarności zamieni się w nową jakość polsko-rosyjskich stosunków.
http://tygodnik.onet.pl/31,0,44325,sklonnosc_do_swietosci,artykul.html
Czy przeważy w końcu rozsądek polityczny i ułożymy dobre stosunki z Rosjanami?
Wyszłoby to na dobre i nam i Rosjanom.
Zaszłości historyczne zostawmy historykom.
Ważniejsza jest budowa kraju, zwiększanie jego bogactwa, niż toczenie sporów historycznych.


Komentarze
Pokaż komentarze (37)