Według Klicha piloci mieli świadomość, że schodzą poniżej wysokości decyzji.
- To niemal samobójstwo - ocenił major Michał Fiszer.
Major Fiszer zadał Klichowi pytanie dotyczące tego, czy piloci mieli świadomość, na jakiej wysokości się znajdują:
- Załoga czytała wysokość: 70, 80 metrów.
Czy to poszło dalej? - pytał Fiszer.
- Poszło dalej, doszło do 20 metrów - odpowiedział Klich.
- Piloci mieli świadomość, że są poniżej wysokości decyzji.
Szef komisji potwierdził, że nawigator czytał pilotom wysokość z wysokościomierza, mimo, że wiedzieli, że "są tam góry i doły".
Klich wyjaśnił, że piloci odebrali ostrzeżenie od nawigatora, ale nie chciał zdradzić szczegółów zapisów:
- Ja i tak za dużo ujawniam, już i tak mnie niektórzy krytykują, że gadam za dużo - mówił.
Klich dodał, że piloci mieli świadomość, w jakiej odległości od pasa się znajdują i zapowiedział, że w poniedziałek będą odtajnione zapisy z rejestratorów.
- Proszę na to czekać - zapowiedział.
- To co pan mówi jest po prostu sensacyjne - ocenił Fiszer.
- I schodzili do 20 metrów na kilometr przed pasem? - pytał niedowierzając - To po prostu niesamowite, niewiarygodne - mówił.
- Ano właśnie, i wtedy ucinają się spekulacja, prawda? - podsumował Klich.
Czy piloci ryzykowali życie swoje i pasażerów podejmując takie decyzje samodzielnie?
Nadal nie znamy odpowiedzi na pytanie, co robił w kabinie pilotów podczas lądowania generał Błasik.


Komentarze
Pokaż komentarze (34)