W Warszawie.
Ale stołeczne władze i dla nich poszukały alternatywy - Orszak Trzech Króli. Tego jeszcze nie było.
Nie było? Więc będzie.
Osobiście inicjatywie patronuje pani prezydent miasta i Ratusz. Z drugiej strony - Kościół warszawski, który takich okazji nie przepuszcza.
Ma być kolorowo i... dyplomatycznie.
Obok mędrców 4 stycznia najważniejszymi ulicami miasta przejdą niczym w pochodzie biskupi, inni hierarchowie, zwykli kapłani, stołeczni urzędnicy, włodarze z Rady Miasta i dzielnic, ale uda się dostrzec (prawdopodobnie) swoisty korpus dyplomatyczny.
Pani prezydent zaprosiła do udziału dziesiątki dyplomatów akredytowanych w Polsce.
Ich udział ma symbolizować różnorodność, łączenie kultur z różnych kontynentów.
Co najzabawniejsze, dyplomaci mają się przebrać w swoje regionalne stroje i iść w specjalnych grupach - nie bójmy się stwierdzić: rasowych.
Osobno Azjaci, osobno Europejczycy, a obok jeszcze Afrykańczycy.
A wszystko to w ramach do bólu katolickiej imprezy!
Imprezę tradycyjnie już organizuje uwielbiane przez stołeczne władze Centrum Myśli im. Jana Pawła II, a także: Stowarzyszenie Rodziców Szkoły "Żagle" i Fundacja Świętego Mikołaja. Gwarantujemy, że nie zabraknie wolontariuszy z puszeczkami..."
FiM
Duch święty będzie patrzył z góry na swiątobliwą procesję i załamywał ręce nad rasistowskim podziałem wiernych.
Hanna G. Waltz: santo subito!
"Podczas pamiętnej batalii o ustanowienie święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy większość posłów PiS-u, poza oszołomami typu Artur Górski, przekonywała, że Polakom przydałby się jeszcze jeden dzień wolny.
Dla odpoczynku, dla relaksu, dla bycia z rodziną. Argumenty klerykalne nie były wówczas eksponowane.
Dziś stanowisko klubu najwyraźniej zmieniło się o 180 stopni. Już nie chcą dodatkowego dnia wolnego.
Bo to przecież nie będzie wyróżnienie 6 stycznia."
FiM


Komentarze
Pokaż komentarze (3)