- D. Tusk nie poparł kandydatury Andersa Fogh Rasmussena na stanowisko szefa NATO zapewnił Niesiołowski, powołując się na osobistą rozmowę na ten temat z premierem. Jeśli premier Tusk rzeczywiście nie udzielał swojego poparcia Rasmussenowi, to - zdaniem Cymańskiego "prezydent znalazł się w klasycznej pułapce".
- Bo albo nowy szef NATO oszczędnie gospodaruje prawdą, albo padamy ofiarą błędnych informacji - mówił poseł PiS.
- Kłamczuszek - to by była straszna wiadomość - stwierdził Cymański.
Minister Stasiak domagał się jak najszybszego sprawdzenia, w czym tkwi źródło całego zmieszania, ale - jak dodał
"nie sądzi, żeby premier Danii kłamał".
Wygląda na to, że kłamał pan Prezydent Lech Kaczyński
Słowo prezydenta przeciw słowu szefa MSZ. Lech Kaczyński powiedział w niedzielę, że "na oczy nie widział" żadnych sugestii rządu dotyczących wyboru nowego sekretarza NATO na szczycie Sojuszu we Francji i w Niemczech.
Te słowa są odpowiedzią na upublicznione w niedzielę rano przez MSZ i CIR pismo resortu spraw zagranicznych, dotyczące polskiej strategii na szczyt NATO, które zostało przekazane Kancelarii Prezydenta.
Dlaczego urzędnicy Lecha Kaczyńskiego nie przekazali mu wytycznych rządu w sprawie wyboru na stanowisko szefa NATO?
Czyżby uważali, że stanowisko rządu ma się nijak do stanowiska Pana Prezydenta?
Niemiecka prasa znowu sobie używa na naszych rządzących:
Niemiecka delegacja na szczyt NATO żartowała, że premier i prezydent Turcji grali rolę "bliźniaków", blokując porozumienie Sojuszu w podobny sposób, jak kiedyś Lech oraz Jarosław Kaczyńscy na szczycie UE - informuje dziennik "Die Welt".
- Przed odlotem z Berlina wśród członków delegacji krążył bon mot, że tym razem to Turcy będą bliźniakami. Uwaga odnosiła się do braci Kaczyńskich i ich blokady szczytów UE, kiedy to jeden z nich pełnił funkcję premiera, a drugi prezydenta Polski - pisze "Welt".
Z. Chlebowski wyraził opinię, że Lech Kaczyński za nie wywiązanie się z ustaleń między nim a rządem powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.
Zasugerował również, że
prezydent Lech Kaczyński podczas szczytu NATO był nietrzeźwy,również wtedy, gdy w nocy z piątku na sobotę próbował połączyć się telefonicznie z premierem.
Prezydent powinien być w pracy trzeźwy - powiedział Chlebowski.
- Głos pana prezydenta przypominał głos Gosiewskiego który rozmawiał swego czasu na antenie Radia Maryja (Gosiewski był wtedy nietrzeźwy) - dodał.
- Gdyby pan prezydent wysłuchał rady, weszlibyśmy do gry. Pan prezydent oddał mecz walkowerem w trakcie rozgrzewki - powiedział szef MSZ R. Sikorski.
Cóż, Polska polityka zagraniczna, prowadzona indywidualnie przez dwa ośrodki władzy, ośmiesza nas w dalszym ciągu na całym świecie.
Miałem wątpliwości, czy B. Obama zechce się spotkać z naszymi politykami. Media podały, że jednak do spotkania doszło. Oczywiście, bez żadnych konkretów, co było do przewidzenia. O tarczy antyrakietowej wiemy tyle samo, co przed spotkaniem. Lech Kaczyński miał okazję poklepać Obamę po ramieniu, i to był chyba Jego największy sukces.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)