Rybitzky, spekulując dziś na temat nie przyznania UJ 200 mln. zł na budowę kampusu, posunął się do daleko idącego pomówienia rządu i minister Kudryckiej o zemście za pracę magisterską Zyzaka.
Czy pisząc takie bzdury, przed zapoznaniem się z podstawowymi informacjami, nie czekając na wynik głosowania senatu - Rybitzky nadal może uchodzić za wiarygodnego bloggera?
Oczywiście, od razu z poparciem wpisu zgłosiło się wielu bloggerów prawicowych, popierających jego bzdury.
Panie Rybitzky, czy nie za wcześnie prowokuje Pan dyskusję przeciwko senatowi i PO? Jak Pan teraz się wytłumaczy ? Czy pisząc swój artykuł,
zapoznał się Pan dogłębie z tematem?
Snuł Pan podejrzenia na temat odebrania dotacji, przedstawiając nieprzemyślane teorie spiskowe.
Czy jest Pan w stanie przeprosić publicznie pomówione osoby?
Oto wpis Rybitzky’go:
Natomiast tu mamy wypowiedź Minister Barbary Kudryckiej:
„Rząd uszanuje środową decyzję Senatu, który przyjął bez poprawek nowelizację ustawy o sfinansowaniu budowy Kampusu Uniwersytetu Jagiellońskiego.”
Wcześniej Kudrycka przekonywała senatorów do przyjęcia poprawki przywracającej pierwotne zapisy rządowego projektu nowelizacji, wg której finansowanie miało się zwiększyć o 100 mln zł.
Decyzja rządu w sprawie zwiększenia finansowania budowy "Kampusu 600-lecia" UJ zapadła, jak wyjaśniła minister, w styczniu 2009 r., a projekt nowelizacji ustawy w tej sprawie wpłynął na początku lutego. Kudrycka zaznaczyła, że rząd chciał, na prośbę władz UJ dodać 100 mln do przyznanej wcześniej kwoty dofinansowania. Decyzja Sejmu, aby kwota ta wyniosła 311 mln została, jak mówiła, podjęta bez poparcia rządu.
Pytana przez dziennikarzy, Kudrycka powiedziała, że do kwestii finansowania uczelni sprawa pracy magisterskiej i książki Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie "ma się jak wpływ mrówki do układu planet".
Decyzja rządu w sprawie zwiększenia finansowania budowy "Kampusu 600-lecia" UJ zapadła, jak wyjaśniła minister, w styczniu 2009 r., a projekt nowelizacji ustawy w tej sprawie wpłynął na początku lutego. Kudrycka zaznaczyła, że rząd chciał, na prośbę władz UJ dodać 100 mln do przyznanej wcześniej kwoty dofinansowania. Decyzja Sejmu, aby kwota ta wyniosła 311 mln została, jak mówiła, podjęta bez poparcia rządu.
Pytana przez dziennikarzy, Kudrycka powiedziała, że do kwestii finansowania uczelni sprawa pracy magisterskiej i książki Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie "ma się jak wpływ mrówki do układu planet".


Komentarze
Pokaż komentarze (2)