z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
35 obserwujących
959 notek
992k odsłony
  497   1

Cyfryzacja a szczepienie przeciw COVID-19

Pierwotnie zaplanowano moją depopulację/szczepienie drugą dawką na dzień 29 lipca... Ale, że się tam coś w układach pozmieniało to system sterujący depopulacją/szczepieniem wyznaczył nowy termin. I drugą działkę dostałem ostatecznie w poniedziałek 14 czerwca.

Aby przyspieszyć szczepienie nie musiałem nic robić... Zdecydował system Ministerstwa Zdrowia. Algorytm zadziałał i wysłał do mnie powiadomienie smsem... 

Jak widać trzy dni po tym zamachu na moje życie i zdrowie nadal jestem w stanie coś napisać na S24.

Widać też z tego, że nadal nie łączę się z WiFi i system do komunikacji ze mną korzysta ze standardowego mechanizmu wysyłania krótkich wiadomości tekstowych na telefon.

Ale o tym, że jednak nie wszczepiono mi żadnego czipa do oznaczania und sterowania ostatecznie przekonało mnie Ministerstwo Cyfryzacji.

Otóż dziś powiadomiło mnie (też smsem), że zbliża się termin końca ważności mojego dowodu osobistego. A MC już dziś zachęca mnie do złożenia wniosku o nowy dokument.

Czyli nadal będzie system do mojej identyfikacji potrzebował tego kawałka plastiku z moimi danymi. 

Tak... Nie ma żadnego czipa w tej szczepionce. Do sterowania und oznaczania nadal system używa smsów i danych wyciągniętych ode mnie  podczas składania wniosku o dowód osobisty.

Tak więc nie o czip tu chodzi. 

Po protu zakładając profil zaufany, tworząc Internetowe Konto Pacjenta, rejestrując się online na szczepienie sam wykonałem robotę, którą antyszczepionkowcy przypisują jakiemuś czipowi.

I w ten sposób sam dałem się scyfryzować. 

I nie da się ukryć, że ten rok "pandemii" bardzo przyspieszył proces cyfryzacji całych społeczeństw.

I że jest to proces właściwie nieodwracalny...

I nie ma znaczenia czy się to komuś podoba, czy nie.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości